Przewodniczący PO Borys Budka zorganizował konferencję prasową przed warszawskim szpitalem zakaźnym. Nawiązał do przyjęcia przez Sejm poprawek Senatu do nowelizacji dot. przeciwdziałania sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Posłowie poparli - mimo zgłoszonego na komisji negatywnego stanowiska rządu - propozycję Senatu, zgodnie z którą dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim (a nie tylko tym skierowanym do pracy) pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenia.

Reklama

W środę posłowie PiS złożyli w Sejmie nowy projekt, którego celem jest - jak wskazano w uzasadnieniu - "konwalidacja błędu", który miał miejsce podczas rozpatrywania senackich poprawek.

Budka mówił na konferencji prasowej, że liczba zachorowań rośnie, a polski system zdrowia nie został przygotowany do drugiej fali pandemii.

Dzisiaj rolą odpowiedzialnego rządu jest wspieranie lekarzy, pielęgniarek, ratowników, pracowników personelu medycznego oraz tych wszystkich, którzy na co dzień walczą z koronawirusem - powiedział. Dlatego Sejm dwa dni temu przyjął dobrą poprawkę Senatu, gwarantująco stuprocentowy dodatek do wynagrodzeń dla naszych bohaterów - dodał.

Żądam od prezydenta Andrzeja Dudy, aby niezwłocznie, jeszcze dziś podpisał tę ustawę - zaapelował.

Według Budki "dziś nie czas na to, żeby różnicować lekarzy na lepszych i gorszych".

Jan Grabiec wyjaśnił, dlaczego konferencja odbywa się przed szpitalem zakaźnym. Jest to szpital miejski, czyli szpital typu powiatowego, do którego od wielu dni trafiają chorzy na COVID, którzy "z poświęceniem lekarzy i pielęgniarek leczeni"

Ci pracownicy medyczni, którzy są w tym szpitalu, mają nie dostać dodatków, które PiS chce przeznaczyć tylko dla niektórych, które mają wskazania wojewody. Na szczęście Sejm przyjął ustawę, która gwarantuje te dodatki, a pan przewodniczący Budka apeluje o to, żeby ta ustawa została jak najszybciej podpisana przez prezydenta - powiedział.

Od prezydenta zależy, czy pracujący tu lekarze, pielęgniarki, ratownicy mający kontakt a chorymi dostają premię, która im się słusznie należy, czy nie. Jeśli prezydent podpisze tę ustawę dzisiaj, w ciągu kilku dni pieniądze mogą być na ich kontach - dodał rzecznik PO.