Posłowie już dwukrotnie próbowali wybrać następcę Adama Bodnara; za każdym razem jedyną zgłoszoną (przez kluby KO i Lewicy) kandydatką była mec. Rudzińska-Bluszcz, która pracuje obecnie w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich i cieszy się poparciem ponad tysiąca organizacji pozarządowych. Jej kandydatury w głosowaniu dwukrotnie nie poparło jednak Prawo i Sprawiedliwość i w takiej sytuacji nie miała ona szansy na wybór.

Reklama

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zapowiadał w zeszłym tygodniu, że niedługo powinna ruszyć kolejna, trzecia już procedura wyboru następcy Bodnara. Decyzji w tej sprawie jednak wciąż nie ma.

Marszałek Senatu został zapytany w środę, czy byłby gotów spotkać się z marszałek Witek, by porozmawiać na temat ewentualnego kandydata na nowego RPO, który byłby do zaakceptowania zarówno dla większości sejmowej jak i senackiej.

Jesteśmy absolutnie otwarci, natomiast kandydatem Senatu do tej pory jest pani Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Żadne rozmowy w tej materii nie były prowadzone, natomiast jako organ konstytucyjny państwa jesteśmy zainteresowani tym, aby Rzecznik Praw Obywatelskich był najlepszym możliwym kandydatem, który zyska akceptację Senatu - zadeklarował Grodzki. - Senat jest otwarty, ale powtarzam: żadne rozmowy na szczeblu marszałków do tej pory się nie toczyły - dodał.

5-letnia kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara upłynęła 9 września, ale - zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich - nadal pełni on tę funkcję do czasu powołania swego następcy.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

We wrześniu grupa posłów PiS skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisu ustawy o RPO dotyczącego pełnienia obowiązków przez dotychczasowego Rzecznika po upływie jego kadencji, do czasu powołania jego następcy. Zdaniem wnioskodawców, taki przepis jest niezgodny z konstytucją. Trybunał ma się zająć wnioskiem 12 stycznia.