Szef Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w sobotę, że zarząd tej partii głosami 12 do 8 odrzucił wniosek o wyjście z koalicji rządzącej w związku z ustaleniami szczytu UE. Chodzi o rozporządzenia dotyczące mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności.
– powiedział Budka podczas niedzielnej konferencji prasowej w Gliwicach.
– dodał szef PO.
W opinii Budki, sobotnim wystąpieniem Ziobro pokazał, że w sporze z premierem chodziło mu wyłącznie o grę polityczną – wzmocnienie siebie jako lidera SP i jego partii w obozie Zjednoczonej Prawicy. Zdaniem szefa PO, Ziobro „gra tylko o siebie” aby przejąć schedę po Jarosławie Kaczyńskim. j – powiedział. Jak przekonywał, Ziobro wie, że nie ma zdolności koalicyjnej, że może rozmawiać jedynie z częścią Konfederacji i "w przeciwieństwie do Gowina nie kieruje się racją stanu”. Znalazłby się na politycznym marginesie i potrzebuje czasu, by budować swoja pozycję – uważa szef Platformy.
– powiedział Budka.
– dodał.
Budka oczekuje od Morawieckiego dymisji tych, którzy prowadzili antypolską politykę w UE
Szef PO oświadczył, że od premiera Morawieckiego oczekuje „niezwłocznej dymisji tych wszystkich, którzy przez ostatnie kilka tygodni prowadzili antypolską politykę w UE”. Groźba weta unijnego budżetu została co prawda zażegnana, ale zburzone zostały relacje z partnerami z UE i nie zostaną odbudowane przez wiele lat - przekonywał. – powiedział Budka.
Skrytykował szefa SP, który zapowiedział, że w sprawie decyzji UE jako prokurator generalny będzie mógł „podjąć akcję prawną zarówno przed polskim Trybunałem Konstytucyjnym, jak i przed sądem w Luksemburgu, którego zadaniem jest rozsądzać zgodność prawa wtórnego z prawem pierwotnym i z traktatami europejskimi, by w ten sposób uniemożliwić wprowadzenie w życie tych bardzo groźnych narzędzi stwarzających bardzo realne zagrożenie dla naszej suwerenności”.
– powiedział Budka.
Szef PO po raz kolejny zadeklarował, że rząd może liczyć na wsparcie Koalicji Obywatelskiej w przypadku ratyfikacji unijnego funduszu odbudowy w polskim parlamencie. - mówił Budka.