Nie wiadomo jednak na razie jak długo potrwa to posiedzenie i kiedy zostanie ogłoszona ewentualna decyzja SN oraz - czy nastąpi to jeszcze w środę.

Reklama

Posiedzenie w tej sprawie rozpoczęło się po godz. 12, a na salę rozpraw weszli pełnomocnicy sędziego Tuleyi, prokurator oraz przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej i niektórych innych organizacji społecznych, które zgłaszały wnioski o udział w tym postępowaniu. Na salę wszedł też dziennikarz PAP, który zwrócił się do sądu o jawne dla mediów rozpatrywanie wniosku ws. sędziego Tuleyi.

Sąd po wysłuchaniu stron w sprawie jawności około godz. 13 zdecydował, że choć sam przebieg posiedzenia będzie niejawny, to ogłoszenie decyzji i jej ustnych motywów będzie dostępne dla przedstawicieli mediów wcześniej akredytowanych w sądzie do tej sprawy. Jednocześnie nie uwzględnił wniosków o przyłączenie się do tej sprawy kilkunastu organizacji społecznych, w tym NRA.

Rzecznik Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski potwierdził dziennikarzom, że sąd zdecydował, iż orzeczenie w tej sprawie będzie ogłoszone publicznie w największej sali SN i będzie też transmitowane do innych sal przeznaczonych dla mediów.

Obrońca sędziego Tuleyi mec. Jacek Dubois powiedział natomiast dziennikarzom, że wbrew stanowisku obrony sąd wyłączył jawność samego przebiegu posiedzenia - w jego ocenie - "obawiając się konfrontacji z mediami i ze społeczeństwem". Wyrzucił z sali obserwatorów, nie dopuścił organizacji społecznych, nie dopuszcza do tego, żeby ktokolwiek był świadkiem tych haniebnych czynów, które w tej chwili dzieją się na tej sali - ocenił.

Według mec. Dubois, sprawa ta jest precedensem w skali kraju. Nigdy żaden sędzia nie był próbowany pozbawienia wolności za wykonywanie działalności orzeczniczej. Takie rzeczy dzieją się w Turcji. Mamy absolutny precedens, że Izba Dyscyplinarna, która nie jest sądem, bo nie jest niezawisła, chce doprowadzić do tego żeby pozbawić niezawisłego sędziego wolności - wskazał adwokat.

Już po rozpoczęciu niejawnego posiedzenia - około godz. 13.45 - ogłoszono przerwę. Jak przekazał mec. Dubois przez obronę został złożony wniosek o wyłączenie sędziego Rocha z rozpatrywania tej sprawy. Na razie przerwa w posiedzeniu ma potrwać około godziny.

Tuleya nadal nie stawia się w prokuraturze

Wniosek w sprawie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia sędziego Tuleyi został skierowany do SN w połowie marca. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci - mimo prawnego obowiązku - nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

Sędzia Tuleya konsekwentnie odmawia stawienia się w prokuraturze. Podkreśla, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę.

W listopadzie ub.r. na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tuleyi uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu