W środę w Warszawie odbywają się demonstracje zorganizowane przez górnicze i energetyczne związki zawodowe. Protestują oni - jak podkreślają - przeciwko łamaniu przez rząd zasad współpracy ze stroną związkową, niezrozumiałym restrukturyzacjom poszczególnych zakładów pracy oraz łamaniu praw pracowniczych. Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin powiedział, że dialog jest podstawą działania kierowanego przez niego resortu. - - zapewnił.
Poseł Lewicy Dariusz Wieczorek podkreślił na konferencji prasowej, że protest branży górniczo-energetycznej organizowany jest przez wszystkie centrale związkowe.- ocenił Wieczorek.
Dodał, ze protestujący boją się o swoje miejsca pracy, swoją przyszłość i żądają od rządu przedstawienia koncepcji restrukturyzacji górnictwa i energetyki. - mówił Wieczorek.
"Pełną odpowiedzialność ponosi rząd"
Przypomniał, że 15 czerwca ma zostać przedstawiona w Sejmie informacja rządu na temat kopalni Turów. Rząd ma przedstawić informacje na temat "wskazania przyczyn, skutków i konsekwencji" nakazania przez Trybunał Sprawiedliwości UE natychmiastowego wstrzymania wydobycia węgla w kopalni Turów. - - mówił poseł Lewicy.
- powiedział Wieczorek.
Maciej Konieczny z Lewicy dodał, że górnicy i energetycy z Turowa są "wkurzeni i trudno się im dziwić". - mówił Konieczny.
Dodał, że wciąż nie ma planu restrukturyzacji dla energetyki, który jest niezbędny i który musi być podstawą większego planu dla górnictwa i energetyki.
Decyzja TSUE
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wydanej w maju decyzji nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku.
Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.
5 mln euro kary za każdy dzień
Premier Mateusz Morawiecki poinformował pod koniec maja po rozmowach z premierem Czech Andrejem Babiszem, że obie strony są bliskie porozumienia, w wyniku którego "Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek do TSUE". Jak dodał, Polska będzie współfinansować na kwotę do 45 mln euro inwestycje środowiskowe. Z kolei Babisz zapowiedział wówczas, że rząd czeski nie wycofa skargi z TSUE, dopóki nie zostanie podpisana umowa z Polską.
W poniedziałek poinformowano, że rząd Czech będzie wnioskować o 5 mln euro kary za każdy dzień zwłoki w wykonaniu przez Polskę postanowienia TSUE o wstrzymaniu wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów.
Premier Morawiecki był we wtorek pytany o kwestię rozmów z Czechami ws. ich skargi dotyczącej kopalni i elektrowni Turów. Zaznaczył, że dobrze się stało, iż czeski rząd już przyjął własną instrukcję negocjacyjną. - zapewnił.
Premier dodał, że poprosi też ministra, który będzie szefem zespołu negocjacyjnego po to, by udał się do Czech "na długie, albo może krótsze rozmowy, które mam nadzieję doprowadzą do pojednania tych stanowisk i wycofania tej skargi, którą Czechy złożyły". Jak dodał, liczy na pozytywny finał sprawy, który zostanie odzwierciedlony we wspólnej transgranicznej umowie między Polską a Czechami. - ocenił.