Hołownia na konferencji prasowej w Żywcu powiedział, że polska konstytucja bardzo wyraźnie mówi, jak wygląda porządek aktów prawnych. Jeśli Rzeczpospolita Polska decyduje się na ratyfikację umów międzynarodowych, to one mają – zgodnie z konstytucją – (…) pierwszeństwo przed prawem krajowym. Na to się w Polsce umówiliśmy; nie w Brukseli - mówił.

Reklama

Podkreslił, że jego zdaniem, wniosek premiera do TK "jest zupełnie bezprzedmiotowy". Jest elementem jego walki o pierwszeństwo w antyeuropejskości ze Zbigniewem Ziobrą. (…) Wniosek powinien zostać wycofany – ocenił Hołownia.

Opozycyjny polityk zaznaczył podczas spotkania z dziennikarzami, że Polska powinna być silnym partnerem w UE - „dla Niemiec, które układają swoje stosunki z Rosją, nie pytając nas o zdanie, dla Czechów, z którymi nie jesteśmy w stanie załatwić od lat problemów z Turowem i teraz odbija się nam to czkawką”. My potrzebujemy UE jako areny załatwiania żywotnych dla nas interesów w różnego typu układach i koalicjach. (...) Powinniśmy to jak najszybciej zrozumieć – dodał.

Hołownia o wizycie Bidena w Europie

Szymon Hołownia odniósł się także do wizyty prezydenta USA Joe Bidena w Europie. To, że minister (spraw zagranicznych Zbigniew) Rau się teraz żali, że nie piszą i nie dzwonią, (…) to nie jest opowieść o romantycznej nastolatce, tylko konsekwencja sześciu lat polityki wstawania z kolan i walenia głową w stół. To konsekwencja polityki, w której obrażaliśmy wszystkich na świecie, których dało się obrazić, w imię naszej wolności i obsesji, które wytworzył sobie ten obóz (rządzący – PAP) – mówił.

Polityk uważa, że budując dobre relacje z byłym prezydentem USA Donaldem Trumpem, zaniedbano je z drugą siłą polityczną w Stanach Zjednoczonych, czyli z Demokratami.

Podkreślił, że wkrótce Biden spotka się w Genewie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. To naturalne, że jeśli Polska ma być kreatorem polityki wschodniej UE i ważnym graczem na tej flance, to potrzebne byłoby (…) choćby wysondowanie opinii. Dzisiaj, dzięki bucie i głupocie w polityce zagranicznej, którą prezentował rząd PiS, myleniu dumy z pychą, nie jesteśmy już liczącym się graczem ani w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, ani UE, a być może wkrótce nasza pozycja w NATO zacznie słabnąć. To trzeba przerwać – uważa.

Hołownia powiedział, że jednym z głównych zadań "następnego rządu" będzie objazd europejskich stolic i powiedzenie: wróciliśmy do gry; nie pozwolimy, by ważne dla nas rzeczy działy się bez nas. Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych będzie przyjeżdżał do Europy rozmawiać o Rosji - musimy być przy stole. Kiedy Niemcy dogadują się z Rosją w sprawie Nord Stream 2 – musimy być przy stole. Dziś wszystko załatwiane jest ponad naszymi głowami, ale my mamy poczucie narodowej dumy - ocenił.

W liście, w którym Komisja Europejska apeluje o wycofanie z Trybunału Konstytucyjnego wniosku Morawieckiego z marca br., komisarz Didier Reynders pisze, że wniosek ten "wydaje się podważać podstawowe zasady prawa UE, w szczególności zasadę, iż prawo Unii jest nadrzędne w stosunku do prawa krajowego, a orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE są wiążące dla wszystkich sądów krajowych i innych organów państwowych państw członkowskich". Strona polska ma miesiąc na odpowiedź.

Premier Morawiecki powiedział w czwartek, że wniosek został skierowany do TK, "aby dodatkowo, i po raz kolejny, w naszym porządku prawnym potwierdzić wyższość naszej konstytucji, która jest najwyższym aktem prawnym w naszym systemie prawnym - nad prawem europejskim". Dodał, że nie zamierza wycofywać tego pytania z TK.