Nie będzie żadnych ruchów na razie, czekamy na to, co zrobi Komisja Europejska i jaki wyrok zapadnie w TK 3 sierpnia (chodzi o relacje między konstytucją a prawem unijnym). Scenariusz bazowy jest taki, że trzeba dalej tłumaczyć nasz punkt widzenia i powstrzymywać UE przed podobnymi działaniami, jednocześnie nie dając się wypchnąć na unijny margines – wskazuje rozmówca DGP z otoczenia premiera Mateusza Morawieckiego. W obozie Zjednoczonej Prawicy słychać też głosy, że można przygotować szybkie zmiany legislacyjne w ramach „ucieczki do przodu” w odpowiedzi na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które nakazuje zawiesić działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Jednak takie prace jeszcze się nie toczą.
Reklama