Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczne rozgrywki wokół polsko-białoruskiej granicy. Apel Dworczyka

27 sierpnia 2021, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Uchodźcy w okolicach Usnarza
<p>Uchodźcy w okolicach Usnarza /Fot. Łukasz Bielak / Infor.pl</p>/INFOR
Szef KPRM Michał Dworczyk zaapelował w piątek do publicystów i polityków, by nie wykorzystywać sytuacji na polsko-białoruskiej granicy do politycznych rozgrywek. Wskazywał, że należy w obecnej sytuacji wykazać się odpowiedzialnością i solidarnością.

- - mówił Dworczyk w rozmowie na portalu rp.pl, odpowiadając na pytanie dotyczące decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odnośnie migrantów koczujących na Białorusi przy granicy z Polską.

Wojna hybrydowa

Dworczyk zapewnił też, że jeśli chodzi o wojnę hybrydową prowadzoną przez Łukaszenkę z Polską i krajami bałtyckimi, to "nie zamierzamy dać się wmanewrować w tego rodzaju działania i ulegać cynicznym działaniom dyktatury w Mińsku, która wykorzystuje nieszczęśliwych ludzi, przede wszystkim z Iraku, ale nie tylko, do tego aby taką wojnę hybrydową prowadzić".

Jak mówił, od kilku tygodni władze w Mińsku prowadzą działania polegające na sprowadzaniu z różnych stron świata migrantów, których próbują "przepchnąć" przez granicę z Polską, Litwą czy Łotwą. - - ocenił.

Zdaniem ministra musimy się nastawić, że te działania w Mińsku mogą mieć charakter długotrwały. Dlatego też - przypomniał - premierzy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii we wspólnym oświadczeniu wskazywali na możliwość podjęcia działań na rzecz wprowadzenie kolejnych sankcji na Białoruś.

Dworczyk stwierdził, że jeżeli będziemy potrafili zachować zdrowy rozsądek i pewną zdecydowaną postawę, tym większa jest szansa, że szybciej ta kryzysowa sytuacja dobiegnie końca.

- - powiedział Dworczyk.

Sytuacja w Usnarzu

W okolicy Usnarza Górnego (woj. podlaskie), na granicy polsko-białoruskiej od kilkunastu dni koczuje grupa cudzoziemców; osoby te nie są wpuszczane do Polski, granicę zabezpiecza Straż Graniczna i żołnierze. Migranci nie chcą wracać na Białoruś.

Europejski Trybunał Praw Człowieka zdecydował w środę, że Polska musi zapewnić 32 afgańskim migrantom koczującym przy jej granicy po stronie białoruskiej żywność, ubrania, opiekę medyczną i, jeśli to możliwe, tymczasowe schronienie. "Jednocześnie środki te nie powinny być rozumiane jako wymóg", by Polska wpuściła tych migrantów na swoje terytorium - dodał ETPC.

Wnioski do ETPC - o udzielenie ochrony międzynarodowej tym osobom oraz zapewnienie im jedzenia i pomocy medycznej - wysłali pełnomocnicy 32 migrantów przebywających na polsko-białoruskiej, po stronie Białorusi.

W niedzielę polskie MSZ skierowało do strony białoruskiej notę dyplomatyczną, oferując pomoc humanitarną dla migrantów. Transport z pomocą humanitarną - na którą składają się m.in. namioty, koce, agregaty prądotwórcze - jest na przejściu granicznym w Bobrownikach i czeka na zgodę na wjazd. Białoruś odmówiła jednak zgody na wpuszczenie na jej terytorium konwoju z pomocą.

ETPC takie same wytyczne jak Polsce przekazał w środę także Łotwie, w przypadku tego kraju chodzi o 41 irackich Kurdów koczujących przy granicy łotewsko-białoruskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj