Założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej w rozmowie w TVN24 była pytana o działania polskich władz ws. kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. - mówiła europosłanka.
Ochojska podkreśliła, że "na terenie Polski nie możemy dotrzeć do ludzi, o których wiemy, że siedzą gdzieś w lasach, w strefie, zziębnięci, zmoknięci, zdesperowani". - dodała Ochojska.
Jej zdaniem obecność ratowników medycznych i organizacji pomocowych na granicy "może zagrozić jedynie tym, że zobaczą coś, co rząd chce ukryć". Według Ochojskiej trudno jest wierzyć w zapewnienia rządu, "skoro kolejny raz nas okłamano". - dodała.
Ochojska odnosząc się do doniesień o zawracaniu na granicę rodzin imigrantów, w tym dzieci, powiedziała, że zostały złamane wszystkie zasady. - wskazała.
Europosłanka powiedziała, że w tej sytuacji czuje się bezradna i zrozpaczona. Jej zdaniem polski "rząd postępuje teraz nie lepiej niż Łukaszenka". - wskazała.
Stan wyjątkowy
Stan wyjątkowy obowiązuje od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią na obszarze części województw lubelskiego i podlaskiego. Został pierwotnie wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta wydanego na wniosek rządu. Od początku września Straż Graniczna odnotowała blisko 6 tys. prób nielegalnego przejścia z Białorusi do Polski.
Sejm zgodził się w czwartek wieczorem na przedłużenie o 60 dni stanu wyjątkowego na części obszaru województw podlaskiego i lubelskiego, przy granicy z Białorusią.