Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarnek ostro: Praworządność traktowana jak szmata

10 grudnia 2021, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przemysław Czarnek
<p>Przemysław Czarnek</p>/PAP
"Mnie ta afera w ogóle nie dziwi" - powiedział szef MEiN Przemysław Czarnek, komentując doniesienia "Liberation" ws. nieprawidłowości, których mieli się dopuścić m.in. politycy EPL i sędziowie TSUE. To są ludzie, których można określić jako ludzi, "którzy żyją prawem skorumpowanym" - ocenił.

Podczas piątkowej rozmowy na antenie Programu 1 Polskiego Radia Czarnek odnosił się do efektów dziennikarskiego śledztwa opublikowanych przez francuski dziennik "Liberation". Dziennik w serii artykułów napisał o handlu wpływami i innych nieuczciwych praktykach, których mieli dopuszczać się sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), urzędnicy Komisji Europejskiej (KE) oraz politycy Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

 - ocenił szef MEiN. Podał przykłady decyzji TSUE, które - jego zdaniem - są skandaliczne - w sprawie kopalni Turów czy polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Jak podkreślał Czarnek, "to są ludzie, których można określić jako ludzi, którzy żyją prawem skorumpowanym".  - dodał i później poprawił się, że Tusk nadal stoi na czele EPL.

Korupcja i handel wplywami

Francuska gazeta oskarżyła o korupcję i handel wpływami między innymi przewodniczącego TSUE sędziego Koena Lenaertsa oraz ważnych unijnych urzędników związanych z EPL.

Według gazety, w latach 2010–2018 politycy partii uczestniczyli w spotkaniach, które były nielegalnie finansowane z publicznych funduszy.

W takich spotkaniach brali udział m.in. były szef KE Jean-Claude Juncker, były wiceprzewodniczący KE Jyrki Katainen czy Johannes Hahn, obecny komisarz UE ds. budżetu i bliski współpracownik przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen. Według dziennika, pod wpływem lobbystów ma znajdować się również obecny szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Do lobbowania i "urabiania" polityków unijnych miało dochodzić m.in. we francuskim zamku Chambord, słynącym z polowań organizowanych przez polityków i biznesmenów. "Liberation" ujawnia również, że KE oraz władze kilku państw naciskały na Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych, aby nie prowadził śledztwa w tej sprawie. Ważne stanowiska w tym urzędzie objęły niedawno osoby związane z EPL.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj