Podczas Majdanu było mnóstwo demonstracji, teraz nie dzieje się nic - mówił w rozmowie z dziennik.pl Roman Osica. Wyjdziemy z transparentem: Nigdy więcej wojny i ruszymy ludzi, bo chcemy, by pomyśleli, że tu chodzi też o nasze bezpieczeństwo - dodał. Dlatego razem ze swoją ukraińską partnerką postanowił zorganizować protest w obronie Ukraińców.

Reklama

Szczegóły demonstracji

Jak napisał w mailu Osica, protest odbędzie się 16 lutego o 16:30 pod rosyjską ambasadą w Warszawie w dniu, w którym - według zachodnich mediów - może dojść do rosyjskiego ataku na Ukrainę. "Staniemy przed ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie by zaprotestować przeciwko przelewowi krwi. W imieniu wszystkich polsko - ukraińskich par i rodzin. Na znak solidarności z Ukrainą. Przejdźmy się ulicą Belwederską, Klonową i Spacerową POKOJOWO okrążając teren ambasady FR w nadziei, że Rosja przestanie militarnie okrążać teren Ukrainy. Załóżmy razem maseczki z napisem #NoWar, aby wyrazić swoją wizję przyszłości" - stwierdził były dziennikarz w mailu.

Zorganizowana też zostanie zbiórka wsparcia dla uchodźców z Ukrainy. Jeśli jednak nie dojdzie do wojny, a "politycy się dogadają", to wsparcie to zostanie przekazane Polskiej Akcji Humanitarnej, która - jak mówi Osica w dziennik.pl rozdysponuje je na terenach Donbasu wśród ofiar konfliktu.

Reklama