Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędziowie chcieli opowiedzieć o aferze hejterskiej. Zostali szybko wyproszeni z posiedzenia komisji

29 kwietnia 2022, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anna Milczanowska, Marek Ast, Krzysztof Lipiec
<p>Przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Marek Ast (L) oraz wiceprzewodniczący tejże Anna Milczanowska (C) i Krzysztof Lipiec (P)</p>/PAP
Posiedzenie sejmowej komisji, która miała wysłuchać informacji ws. nowych okoliczności dotyczących tzw. afery hejterskiej, zostało zamknięte chwilę po rozpoczęciu prac. Decyzję tę podjął szef komisji Marek Ast (PiS), który stwierdził, że na posiedzeniu są obecne osoby, które nie są do tego uprawnione.

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka miała w piątek rano wysłuchać informacji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry "na temat ujawnionych w mediach nowych okoliczności w sprawie tzw. afery hejterskiej". Chodzi - jak podano - o to, co niedawno ujawnił gliwicki sędzia Arkadiusz Cichocki, który przyznał, że zbierał informacje na temat sędzi Moniki Frąckowiak.

W 2019 r. portal Onet podał, że pod kierownictwem ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka działała grupa, która miała dyskredytować sędziów sprzeciwiającym się zmianom w sądownictwie wprowadzanym przez PiS. Ostatnio o działalności grupy opowiedzieli w TVN24 należący do niej sędziowie: Arkadiusz Cichocki i Tomasz Szmydt.

"Sprawa afery hejterskiej musi być wyjaśniona"

Obaj sędziowie pojawili się na piątkowym posiedzeniu komisji. Posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz mówiła, że składała wniosek, aby w posiedzeniu komisji mogli wziąć udział m.in. wspomniani sędziowie. Mówiła, że w Sejmie rozpoczęta jest procedura wyboru sędziów do nowej KRS i trzeba wyjaśnić tzw. aferę hejterską.  - mówiła posłanka.

Przewodniczący Ast powiedział, że "nie wiedział, że na sali są osoby nieuprawnione do uczestniczenia w komisji, niezaproszone przez przewodniczącego". Dodał, że na obecność tych osób nie wyraził zgody.

Ast zarządził najpierw pięć minut przerwy na opuszczenie sali przez te osoby. Po zakończeniu przerwy przewodniczący komisji stwierdził, że "nadal nieuprawnione osoby zasiadają na posiedzeniu komisji" i wobec tego zamknął posiedzenie.

Komisja po kolejnej przerwie zebrała się, ale w celu rozpatrzenia innego punktu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj