Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarzasty o jednej liście opozycji: Trzeba będzie powiedzieć ludziom...

10 października 2022, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Włodzimierz Czarzasty
<p>Włodzimierz Czarzasty</p>/PAP/EPA
'W pewnej chwili trzeba będzie powiedzieć ludziom, że jednej listy wyborczej opozycji nie będzie'' - mówił w poniedziałek współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Według niego, jeśli na opozycji będzie kilka list, to ludzie muszą uwierzyć, że żaden głos nie zostanie stracony.

Pod koniec września liderzy opozycji uczestniczyli w spotkaniu zorganizowanym przez byłych prezydentów - Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego - z okazji 25-lecia rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych ws. wejścia Polski do NATO. Poza byłymi prezydentami, głos zabrało pięciu liderów: PO - Donald Tusk, Nowej Lewicy - Włodzimierz Czarzasty, PSL - Władysław Kosiniak-Kamysz, Polski 2050 - Szymon Hołownia oraz Porozumienia - Jarosław Gowin. Przed spotkaniem Czarzasty mówił, że "opozycja jest dogadana i wspólnie stworzy rząd".

Czarzasty: Jednej listy nie będzie

W poniedziałek Włodzimierz Czarzasty został zapytany w radiu TOK FM, dlaczego zaproponował opozycji podpisanie deklaracji, że po wygranych wyborach stworzy wspólnie rząd, której dotąd nikt nie podpisał.- podkreślił polityk.

Przypomniał jednocześnie, co o wspólnej liście mówią liderzy opozycji. - zauważył Czarzasty.

- powiedział wicemarszałek Sejmu.

Według niego, cała opozycja jest zgodna co do tego, że po wygranych przez nich wyborach, PiS zostanie rozliczony za to, co teraz robi.  - ocenił.

W rozmowie nawiązano też do piątkowego protestu samorządowców ws. podwyżek cen za energię elektryczną.  - podkreślił Czarzasty. Dodał, że był na proteście.

Przypomniał, że obowiązuje ustawa, zgodnie z którą tona węgla kosztuje niewiele ponad 900 zł. Ocenił, że PiS chce odrzucić od siebie to, że jest w tej sprawie totalnie bezradny. Zdaniem Czarzastego, zachowanie rządzących, to typowe szukanie winnego.

 - wyliczał błędy rządzących Czarzasty. - dodał.

W piątek w Warszawie samorządowcy zorganizowali protest. Zwrócili się z petycją do premiera

W piątek w stolicy odbył się protest samorządowców. Samorządowcy z Ruchu "Tak! Dla Polski" oraz m.in. Związku Miast Polskich zwrócili się do premiera Mateusza Morawieckiego z petycją o pilną interwencję, która pozwoli rozpocząć proces stabilizacji sytuacji na rynku energii elektrycznej.

Analogiczną petycję protestujący samorządowcy skierowali też do marszałek Sejmu Elżbiety Witek. zaznaczono w petycjach.

Autor: Daria Kania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj