Dziennik Gazeta Prawana logo

Konfederacja. Czarny koń nadchodzących wyborów czy spekulacyjna bańka

21 kwietnia 2023, 06:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Bosak, Karina Bosak, Sławomir Mentzen, Janusz Korwin-Mikke
Krzysztof Bosak, Karina Bosak, Sławomir Mentzen, Janusz Korwin-Mikke/PAP Archiwalny
Partie mamiące przywróceniem przywileju przemocy mogą zdobywać głosy kobiet, choć w naszych czasach zbiorą głównie głosy męskie. Tych, którzy nie wierzą w satysfakcję z poprawy losu, więc wybierają satysfakcję z pogardy wobec innych.

Czy Konfederacja okaże się czarnym koniem nadchodzących wyborów, czy spekulacyjną bańką na rynku partii politycznych, okaże się jesienią. Na razie partii tej udaje się utrzymać uwagę mediów i polityków innych opcji. To niewątpliwie podbija jej szanse na przebicie szklanego sufitu dwucyfrowego wyniku, o jakim marzą niszowe na starcie ugrupowania. Jednak sama popularność w mediach nie wystarczy. Jeśli Konfederacja chce się stać trzecią siłą przyszłego parlamentu, musi zmienić formę przekazu na taki, który dotrze do szerszego grona wyborców niż ten zdefiniowany słynną "piątką Mentzena", odwołującą się do społecznych lęków.

Nie wdając się w dyskusje, czy lider Nowej Nadziei na serio wskazywał na strach przed „Żydami, gejami i podatkami” jako fundament popularności swojej formacji, warto zauważyć, że komunikaty oparte na strachu przed obcym i nowym będą przez dłuższy czas stanowić element wizerunku Konfederacji. Podobnie z dnia na dzień nie znikną skojarzenia z ruchami antyszczepionkowymi, przekazami antyfeministycznymi i antyeuropejskimi. A także pogardą dla osób niepełnosprawnych i wykluczonych społecznie, wyrażaną przez poprzedniego prezesa partii Nowa Nadzieja, wcześniej znanej jako KORWiN, Janusza Korwin-Mikkego.

Internet nie zapomina. Wypowiedź o tym, że „kobiety muszą zarabiać mniej, bo są słabsze, mniejsze i średnio mniej inteligentne”, figuruje nawet w opisie tego polityka w Wikipedii. Sam Mentzen ma w dorobku projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który zakładał, że rodzice mogliby stosować wobec dzieci lekkie kary cielesne, niepowodujące uszczerbku na zdrowiu i nadmiernego cierpienia. Gotów był przyznać, że bicie kablem od żelazka wykraczałoby poza definicję lekkiej kary cielesnej, ale zaznaczał, że każdorazowo rozstrzygałby to sąd.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Autorka jest ekspertką Polskiej Sieci Ekonomii i Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj