Karinsz oświadczył na początku tygodnia, że złoży dymisję z urzędu premiera w związku z tym, że frakcje koalicyjne nie mogły porozumieć się w sprawie składu gabinetu. Zapowiedział, że nie będzie ubiegać się o reelekcję, ale zaznaczył jednocześnie, że nie odchodzi z polityki. Karinsz nie potwierdził doniesień, według których mógłby zostać ministrem spraw zagranicznych.
Polityczne konsultacje
Centroprawicowe ugrupowanie Karinsza Nowa Jedność, które zdobyło najwięcej głosów w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych, wysunęło na stanowisko premiera kandydaturę Eviki Siliny, obecnej minister ds. polityki społecznej.
Po oficjalnym poinformowaniu prezydenta o dymisji Rinkeviczs przeprowadzi polityczne konsultacje z frakcjami zasiadającymi w Sejmie i nominuje nowego szefa rządu. Najprawdopodobniej prezydent, który wywodzi się z Nowej Jedności, wybierze Silinę, jednak nie jest to pewne - podkreśla portal publicznego nadawcy LSM.
Jeśli prezydent nominuje Silinę na premiera, będzie mogła stworzyć silny, dynamiczny gabinet - ocenił Karinsz, który stał na czele rządu Łotwy od 2019 roku. Silina, 48-letnia prawniczka, byłaby drugą kobietą na stanowisku premiera w historii Łotwy. Pierwszą była Laimdota Straujuma, która kierowała gabinetem w latach 2011-2014.
Z Rygi Natalia Dziurdzińska
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.