Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziennikarze zaprotestowali po słowach Kaczyńskiego. "Wyłączono mikrofon"

3 stycznia 2024, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/PAP
"Państwo są w beznadziejnej sytuacji. To, co się wyprawia w Polsce, jest nie do obrony. Państwo mają płacone, żeby tego bronić" - powiedział Jarosław Kaczyński do dziennikarzy. W sieci pojawiła się lawina komentarzy po słowach prezesa PiS. 

W środę Jarosław Kaczyński razem z Mariuszem Błaszczakiem wystąpili na wspólnej konferencji prasowej. Politycy PiS mówili m.in. o sytuacji w mediach publicznych. Działania, które są podejmowane w tej chwili przede wszystkim wobec mediów, ale są zapowiedziane także wobec innych instytucji życia publicznego, są całkowicie bezprawne, gdzie przy pomocy uchwał próbuje się zastępować ustawy - stwierdził prezes PiS. 

Podczas swojego wystąpienia Kaczyński zwrócił się do dziennikarzy. Państwo są w beznadziejnej sytuacji. To, co się wyprawia w Polsce, jest nie do obrony. Państwo mają płacone, żeby tego bronić - mówił. 

Obecny na miejscu dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Michalski ujawnił, że dziennikarze po skandalicznych słowach zaprotestowali, ale mogło to nie być słyszane na oficjalnej transmisji, bo wyłączono mikrofon. 

Lawina komentarzy po słowach Kaczyńskiego do dziennikarzy

"Póki PiS rządzi prezes Jarsoław Kaczyński, póty w partii dominować będzie opcja oblężonej twierdzy i ani kroku wstecz. Okopanie się we własnym 8-mln elektoracie i 'swoich' mediach, bez prób pozyskania i docierania do nowych wyborców. Temu modelowi bliżej do opozycji totalnej niż inkluzywnej" - napisał Tomasz Żółciak z "Dziennika Gazety Prawnej". 

"Prezes obraził wszystkich dziennikarzy i zakończył konferencję. W ten sposób PiS broni wolności mediów. Kpina"- napisała Katarzyna Kolenda-Zaleska z TVN24. 

"Prezes Kaczyński kończący konferencję, obrażając wszystkich obecnych dziennikarzy i nie potrafiąc wytrzymać nerwowo nawet kwadransa, to jest najlepsze podsumowanie stanu, w jakim znajduje się polityka komunikacyjna PiS. To już przecież trzeba było w ogóle nie odpowiadać" - skomentował Michał Danielewski, wicenaczelny OKO.press.

"W PiS niezmiennie. Wolność mediów ma polegać na wolności polityków PiS od niewygodnych pytań. W przeciwnym razie obrażanie, insynuacje i kończenie konferencji" - napisał reporter TVN24 Radomir Wit. 

"Może warto by zacząć pozywać Kaczyńskiego za te chore insynuacje wobec dziennikarzy, co myślicie?" - napisał z kolei Maciej Bąk z Radia ZET.

"Ilekroć słyszę tego typu wynurzenia prezesa, jak ten atak na dziennikarzy na dzisiejszej konferencji, zastanawiam się, czy nie ma wokół Kaczyńskiego nikogo, kto powie: wystarczy. Król jest nagi, peron odjeżdża, a budowany etos prezesa Jarosława Kaczyńskiego na prawicy zaczyna zastępować śmieszność" - dodała Żaneta Gotowalska-Wróblewska z Wirtualnej Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj