Wirtualna Polska nieoficjalnie ustaliła, że Jarosław Kaczyński rzekomo zdecydował się, w przeciwieństwie do wcześniejszych doniesień, kandydować na stanowisko prezesa Prawa i Sprawiedliwości w kolejnej kadencji. Taką decyzję mają popierać działacze partii, którzy obawiają się o przyszłość PiS bez swojego "wodza".

Reklama

Niespecjalnie mnie to dziwi. Nie spodziewałem się, żeby było inaczej. On na razie nie ma podstaw formalnych, żeby ustępować. A poza tym jestem głęboko przekonany, że on do wyborów prezydenckich będzie chciał się odegrać – powiedział w rozmowie z Dziennik.pl prof. Antoni Dudek.

Zdaniem politologa, Jarosław Kaczyński będzie chciał poprowadzić wszystkie trzy kampanie wyborcze, które zaczynają się już od kwietnia tego roku. Dopiero, jeśli skończy się to trzema klęskami, to być może rzeczywiście uzna, że jego czas się skończył. Jednak na razie piłka jest w grze i myślę, że absolutnie się nie cofnie - podkreślił.

Prof. Dudek: Prezes idzie od klęski do klęski

Ekspert dodał też, że dotychczas nie słyszał ani jednego głosu polityka PiS-u, który pod nazwiskiem powiedziałby, że prezes "powinien iść na emeryturę". Więc to, że gdzieś po cichu szepczą, to wiadomo, ale z szeptów się jeszcze nie urodziła konkretna decyzja. Natomiast zgadzam się z politykami PiS-u, którzy uważają, że prezes staje się obciążeniem, bo co jego kolejny występ jak np. ta konferencja, na której dziennikarzy oskarżał o sprzedajność, to jest katastrofa. Więc prezes idzie od klęski do klęski. Jednak on ma tak silną pozycję, że oni nie są w stanie wyobrazić sobie nikogo innego na jego miejsce. I dlatego się boją, że to się jeszcze bardziej rozleci więc lepiej tonąć powoli niż tonąć szybciej, najkrócej mówiąc- podkreślił nasz rozmówca.

Prof. Dudek zwrócił uwagę, że politycy PiS-u boją się, iż bez Kaczyńskiego partia się rozleci. - Z nim będą tonąć powoli. Mają ciągle największy klub w Sejmie, mogą się przyczaić i czekać aż koalicja kordonowa może się rozleci, może nie i liczyć, że im się jakiś cud powtórzy, jak z roku 2015, z ich kandydatem na prezydenta, którego na razie nie ma. No ale dopóki go nie ma i dopóki nie przegrał, zawsze mogą mieć nadzieję - podsumował ekspert.

Rozmawiała: Aneta Malinowska // aneta.malinowska@infor.pl