Dziennik Gazeta Prawana logo

Gudzowaty pisze do Putina i go podziwia

4 września 2009, 20:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Aleksander Gudzowaty wysłał list do Władimira Putina, który - podczas wizyty w Polsce - posądził polskiego przedsiębiorcę o udział w korupcji. Biznesmen pisze, że opinie Putina są niesprawiedliwe, a jednocześnie wyraża podziw dla premiera Rosji.

Zaznacza, że czuje się urażony wystąpieniem rosyjskiego premiera na wtorkowej konferencji w Sopocie. Putin powiedział, że w spółce, która budowała Gazociąg Jamalski, nagle znalazła się osoba fizyczna, co musi rodzić pytania o korupcję.

Gudzowaty pisze Putinowi, że to on jest wspomnianą osobą fizyczną.

Gudzowaty podkreśla, że przy inwestycji ciężko pracował i spotykała go za to agresja w Polsce wypowiedź Putina podważa jego prestiż człowieka uznawanego za przyjaciela Rosji. Biznesmen pisze, że wszystkiemu winne jest kierownictwo Gazpromu i niechęć ze strony wiceprezesa koncernu Aleksandra Miedwiediewa.

>>>Gudzowaty do Olejnik: W du... mam nagrania

Ale, według Gudzowatego, liczyły się też opinie z Polski, które były rezultatem nieuczciwej konkurencji. Biznesmen zaznacza, że jest zbyt dumny, by wpływać teraz na zmianę swego image i statusu w Rosji. Ale czuje się w obowiązku powiadomić o spreparowaniu powodów, które wpłynęły na opinię Putina.

List i wtorkowa Początki tej sprawy sięgają 1993 roku. Wtedy to rządy Polski i Rosji zdecydowały o budowie gazociągu tranzytowego i powołaniu spółki - Europol Gaz. Jej właścicielami po połowie mieli być państwowi monopoliści gazowi z obu państw. Dziwnym trafem przeoczono, że według ówczesnego prawa do założenia spółki akcyjnej potrzebne były trzy podmioty. Rosjanie wskazali firmę Gas Trading, która działała raptem od kilku miesięcy. Stała się ona właścicielem czterech procent w Europol Gazie.

Czytaj dalej

Przedsięwzięcie okazało się świetnym interesem dla biznesmena, który stał się dzięki niemu jednym z najbogatszych Polaków. Gudzowaty miał doskonałe relacje z kierownictwem Gazpromu, z czasów przed Putinem. Jego znajomym był ówczesny szef koncernu Rem Wiachiriew. W latach 90. Wiachiriew "wraz z dworem" przyleciał na urodziny Gudzowatego dwoma samolotami Tu-134 wypełnionymi prezentami. Na pokładzie była m.in. sztaba złota z wygrawerowanymi życzeniami i wielki kryształ górski. Nie doleciał, ze względów sanitarnych, główny podarek - dwa żywe jelenie.

Czy to sympatia Wiachiriewa zdecydowała, że Gas Trading znalazł się w projekcie? Pytaliśmy o to Gudzowatego osiem lat temu. "Czy ja wam każe nazywać się geniuszem?" - odpowiadał.

Jednocześnie biznesmen podkreśla, że kiedy Polska nie miała pieniędzy, wymyślił schemat zapłaty za rosyjski gaz krajowymi towarami: "Takie są moje początki w interesach gazowych" - mówi.

i wchodzić w ostre spory z nowymi szefami Gazpromu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj