Dziennik Gazeta Prawana logo
Jak powinien wyglądać świat, dlaczego marszałek Piłsudski nie odniósłby dziś sukcesu i co powinien zrozumieć Churchill? O tym wszystkim mówił Lech Wałęsa. 

Otóż ja w każdej dziedzinie jestem praktykiem i wiem, że życie cały czas postępuje. To, co było dobre wczoraj, jest niedobre dziś. Był moment w historii świata, w którym komunizm był potrzebny. Do powszechnego użytku wchodziły maszyny, kapitaliści gnębili ludzi. Taki system był potrzebny na ówczesnym etapie historii, ale to wyczerpało swoje możliwości - mówi w rozmowie z "Interią" Lech Wałęsa. 

Wałęsa: Piłsudski by dziś sobie nie poradził

Jego bowiem zdaniem, dziś potrzebni są liderzy mądrzy, a nie odważni. Sukcesy marszałka Piłsudskiego były dobre na jego czasy. Teraz niewiele by powalczył, bo jego podejście było zdecydowane, mocne, ostre. Gdyby marszałek miał działać dziś, to powiedziałby: zorganizujcie mi parę dobrych rakiet, wycelujcie w odpowiednie stolice i teraz możemy pogadać o Polsce. Tak by zrobił marszałek Piłsudski, ale gdyby to się stało, to ludzie by powiedzieli, że to wariat. Robi niebezpieczne rzeczy. Tak więc trzeba dopasować się i rozumieć czas, w którym podejmuje się działania, bo każda epoka daje różne predyspozycje - wyjaśniał były prezydent. 

Wałęsa ostrzega przed zniszczeniem życia na Ziemi

Zdaniem Lecha Wałęsy, nadchodzi też kres państw narodowych. Technologie, które zbudowaliśmy, już nie mieszczą się w państwach. Trzeba teraz budować kontynenty i globalizację. Jeśli nie, to zniszczymy życie na Ziemi, bo nie panujemy nad rozwojem technicznym - mówi. Nie panowaliśmy nad pandemią, nie panujemy nad ekologią. Świat musi się na nowo zorganizować. Żadne państwo nie poradzi sobie z tymi problemami. Trzeba parę punktów oddać do globalnego zarządzania, bo inaczej nikt nad tym nie zapanuje. Problem polega na tym, że obecne rządy chcą rządzić, a nie zauważają, że to, co pasowało w tamtej epoce, w tamtych warunkach, nie pasuje na dziś. Jesteśmy w momencie dyskusji, wzajemnego przekonywania się. Potrzebny jest taki Kaczyński i Trump, bo oni zmuszają innych ludzi do myślenia, żeby się im przeciwstawić - zauważa były prezydent. 

Przechodzimy na kontynent i globalizację. W temacie globalizacji od 40 lat mówię, że to Stany wejdą i wezmą się za pięć głównych tematów globalnych, które oddamy im do zarządzania. Tematy mniejsze zostawimy na kontynentach, np. w Europie. Kraje takie jak Niemcy, Francja, Włochy, one zabiorą się za przygotowanie rozwiązań, a wszyscy inni będą tego słuchać. Taka jest moja koncepcja, no ale nikt mnie nie chce słuchać - przyznaje smutno były prezydent. 

"Panie Churchill, posłuchaj pan starego Wałęsy"

Jego zdaniem, trzeba też zastanowić się, czym jest demokracja. Powinniśmy zacząć od innego pytania - czym jest demokracja? Churchill powiedział, że to najgorszy system, ale nikt nie wymyślił lepszego. A ja mówię panie Churchill, posłuchaj pan starego Wałęsy - stwierdza emerytowany polityk.

"Cywilizacja spoza naszej cywilizacji przyśle nam Adama i Ewę"

Wałęsa ostrzega, że jeśli nie zrobimy tego, co radzi, to czeka nas zagłada. Ktoś mi udowadniał, że na Ziemi takie cywilizacje, jak nasza, były już cztery. Niektóre były nawet większe, niż nasza, ponieważ budowano piramidy i inne rzeczy, których dziś nie jesteśmy w stanie zbudować. I nie wiemy, jak to się stało, jak coś takiego zbudowano? My dochodzimy do tego poziomu rozwoju. Jeszcze nie jesteśmy tam całkiem, ale już blisko. Pytanie brzmi czy też zniszczymy własną cywilizację czy temu pokoleniu jednak uda się z tego wyjść? Cały problem polega na tym, że żeby wyjść z tej sytuacji, trzeba przeorganizować się i programowo i strukturalnie. Trzeba przejść na kontynenty i na globalizację. Jeśli tak się nie stanie, to zniszczymy życie na tej planecie - mówi. 

Wałęsa sugeruje jednak, że jeśli nam się nie uda, to kosmici znów zaczną budować na Ziemi wszystko od nowa.  Wielu ludzi mówi, że nie dogadamy się, że zniszczymy, że dochodzimy w rozwoju do wysokości tych, którzy piramidy budowali i zostali zniszczeni, ale nawet nie wiemy jak to się stało. A ja wiem, jak to się stało. Kiedy oni doszli do wysokiej technologii, to nie zapanowali nad rozwiązaniami i to zostało zniszczone. I my albo zapanujemy nad tym, co stworzyliśmy, albo to wszystko zniszczymy. Jeśli zniszczymy, cywilizacja spoza naszej cywilizacji przyśle nam Adama i Ewę i zaczniemy wszystko od nowa - podsumowuje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Interia
Andrzej Mężyński
Andrzej Mężyński
<p><span>Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.</span></p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWałęsa: Potrzebny jest taki Kaczyński i Trump, bo zmuszają innych ludzi do myślenia »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj