Duda, dziś kandydat PiS na urząd prezydenta Krakowa, spotkał się w sobotę w legendarnej krakowskiej kawiarni "Jama Michalika" z przedstawicielami Honorowego Komitetu Poparcia jego kandydatury.

Reklama

Przekonywał, że dzięki doświadczeniu zyskanemu w Kancelarii Prezydenta RP we właściwy sposób postrzega rolę prezydenta miasta i wie, jak powinien pracować prezydent Krakowa.

"Przez ponad dwa lata miałem okazję współpracować z prezydentem RP, panem prof. Lechem Kaczyńskim, obserwować pracę prezydenta Rzeczypospolitej i obserwować jego rolę, ale również walczyć - nie będę się bał tego słowa - walczyć o zachowanie jego konstytucyjnej pozycji, którą próbowano, jak państwo widzieliście w wielu przypadkach, podeptać" - mówił Duda do swoich sympatyków.

"Skąd się bierze konstytucyjna pozycja prezydenta RP - przede wszystkim z tego, że jest wybrany w wyborach powszechnych i to jest największe podobieństwo pomiędzy prezydentem RP, a prezydentem miasta. Prezydent miasta również jest wybrany przez mieszkańców w wyborach powszechnych, jest zatem najpoważniejszym reprezentantem wspólnoty samorządowej. To z jednej strony wielka odpowiedzialność, a z drugiej niebywała legitymacja do załatwiania wszelkich spraw lokalnych, zwłaszcza tych trudnych" - dodał kandydat.

Argumentował, że wszystko to zobowiązuje prezydenta do tego, aby był jak najbliżej swoich mieszkańców, nie tylko w czasie kampanii wyborczej.

Duda ocenił, że obecny prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowski, nie wywiązuje się właściwie z tego obowiązku. "Było bardzo wiele konfliktowych spraw w Krakowie, które można było - w mojej opinii - załatwić osobistą obecnością prezydenta, ale tej obecności zabrakło, a sprawy nie zostały załatwione" - uznał Duda.

Według niego, w ciągu dwóch kadencji prezydentury prof. Majchrowskiego, Kraków "pogrążył się w stagnacji, w tym sensie, że nie wykorzystuje się szans i dorobku, jakie ma to miasto".

"Być może pan prezydent Jacek Majchrowski po dwóch kadencjach sprawowania władzy w mieście już jest po prostu znużony i wypalił się, jeśli chodzi o pomysły" - powiedział Duda. "Ja jestem człowiekiem znacznie młodszym, ale takim, który zdobył już jakieś doświadczenie" - dodał.

Reklama



Duda zadeklarował gotowość dialogu z wszystkimi opcjami politycznymi, gdy w grę będzie wchodził interes Krakowa i jego mieszkańców. "Jeśli sprawy ważne będzie trzeba załatwiać z rządem, to będę prosił posłów tej opcji politycznej, która akurat będzie przy władzy, będę rozmawiał, wyjaśniał. (...) Nieważne jest dla mnie, kto potem przetnie wstęgę" - zadeklarował kandydat PiS.

Duda nie chciał komentować wykluczenia z PiS Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak.

W Honorowym Komitecie Poparcia Andrzeja Dudy zasiada m.in. kilkudziesięciu profesorów krakowskich uczelni. Przewodniczącym komitetu jest prof. Ryszard Legutko, a wiceprzewodniczącą - prof. Maria Dzielska.

W wyborach na prezydenta Krakowa startuje sześciu kandydatów. Prócz Andrzeja Dudy (PiS) są to: związany z lewicą Jacek Majchrowski (który zarejestrował komitet pod własnym nazwiskiem), wojewoda małopolski Stanisław Kracik (PO), Piotr Boroń (Prawica Razem Wspólnota Samorządowa), Stanisław Gniadek (komitet Sprawiedliwy Kraków) i Stanisław Żółtek (Ruch Wyborców Janusza Korwin-Mikkego).