Kandydat Sojuszu zebrał 24,8 proc. głosów. Przed druga turą będzie walczył z Hanną Zdanowską przede wszystkim o głosy trzeciego w głosowaniu Witolda Waszczykowskiego.

Reklama

Kandydata PiS wsparło 16,3 procent. A sam Waszczykowski przyznał, że popełniono błąd, nie próbując dogadać się z Włodzimierzem Tomaszewskim. Kandydat bezpartyjny zgromadził aż 15,8 proc. Waszczykowski stwierdził, że suma ich elektoratów dawałaby nawet pierwsze miejsce.