Na Bronisława Komorowskiego stawia 53,9 proc. ankietowanych osób. Kandydata
Prawa i Sprawiedliwości poprze w niedzielę 42 proc. wyborców. Cztery procent Polaków badanych przez instytut Homo Homini na zlecenie "Dziennika Gazety Prawnej" i Polsatu News nie wie, na kogo zagłosuje.

Reklama

Jaka będzie frekwencja wyborcza? Zgodnie z odpowiedziami udzielonymi w badaniu Homo Homini, wyniesie ona 56 proc.

_______________________________________________________________________

To już ostatnie godziny prezydenckiej kampanii. Z informacji płynących z obu sztabów wynika, że niedzielna wygrana Kaczyńskiego byłaby niespodzianką.

W wewnętrznych sondażach w sztabie Bronisława Komorowskiego przewaga sięgała wczoraj siedmiu punktów procentowych. Ale niepokojący dla polityków Platformy był fakt, że na decyzję sporej grupy respondentów wpływ będzie miała środowa debata. A tę lider PiS raczej wygrał. Dzięki temu także wygrana w wyborach prezydenckich znów stała się nieco bardziej realna.

Wygrany przez prezesa PiS pojedynek z marszałkiem Sejmu zatrzymał niekorzystną tendencję, która uwidoczniła się w wewnętrznych badaniach sztabów po pierwszym, niewątpliwie przegranym starciu telewizyjnym. A według analizy wykonanej przez instytut „Homo Homini” przewaga Komorowskiego w niedzielę jeszcze zmaleje. Bo wielu potencjalnych wyborców Platformy wyjedzie poza swoje miejsce zamieszkania. Meteorolodzy zapowiadają bowiem przepiękny, słoneczny weekend. A nie wszyscy pamiętali o zaświadczeniach do głosowania. Dziś mają na to ostatni moment.

Na finiszu kampanii wyborczej nie zabrakło, znanej z 2007 roku, dziwnej aktywności prokuratury. Na kilkadziesiąt godzin przed ciszą wyborczą rzeszowscy śledczy ujawnili, że oskarżą byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego o przekroczenie uprawnień w aferze gruntowej. Ale nie było już na szczęście kolejnych obietnic wyborczych kandydatów. Obaj skupili się na objeżdżaniu całej Polski i zachęcaniu do głosowania na nich.