Ponad godzinę trwało piątkowe spotkanie premiera Donalda Tuska z członkami komisji Jerzego Millera, która badała przyczyny katastrofy smoleńskiej. Rzecznik rządu, Paweł Graś powiedział po tej konferencji dziennikarzom, że nowa ekspertyza czarnych skrzynek nie obaliła tez większości Millera, a nawet uwypukliła kilka tez zasygnalizowanych w raporcie.

Reklama

Dlatego też "nie zachodzą przesłanki, by praca komisji miała być wznowiona" - stwierdził Graś.

Zastrzegł, że jeśli w toku działalności prokuratury, która - jak podkreślił - ma trochę więcej czasu i działa pod mniejszą presją, pojawią się jakieś dodatkowe dowody, czy okoliczności uzasadniające zmiany, bądź korekty raportu komisji, wtedy eksperci gotowi są do współpracy.

Szef rządu mówił w środę, że na razie nie widzi podstaw do wznowienia prac komisji Millera. "W mojej ocenie - po zapoznaniu się z informacją dotyczącą odczytu, który został przeprowadzony przez fachowców z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych - nie wynika jednoznaczna potrzeba wznowienia prac komisji. Żadna z konkluzji komisji nie została podważona" - podkreślił Tusk.

Również według szefa komisji Jerzego Millera oraz członków komisji: Macieja Laska i prof. Marka Żylicza nowe odczyty nie naruszają tez raportu.

Reklama

Tusk poinformował, że aby uniknąć wszelkich wątpliwości, poprosił o spotkanie z członkami komisji, w tym z Millerem, wiceszefem komisji, a także z szefami zespołów, które pracowały w jej ramach. "Poproszę ich o ocenę i rekomendację, czy są przesłanki, abym mógł, czy powinien skorzystać z tego przepisu, który premierowi daje prawo do wznowienia pracy komisji" - zaznaczył szef rządu.

Prokuratorzy wojskowi zaprezentowali w poniedziałek opinię biegłych z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, zawierającą odczyt "czarnej skrzynki" TU-154M. Jak poinformowali, biegłym nie udało się odczytać wszystkich wypowiedzi z kokpitu TU-154M; nowe odczyty nie zawierają słów przypisanych byłemu szefowi sił powietrznych gen. Andrzejowi Błasikowi. Ponadto nie ma opinii wskazującej jednoznacznie, że gen. Błasik przebywał w kokpicie.