Japonia rozmieszcza pociski
„Jeśli Japonia będzie nadal zachowywać się lekkomyślnie, uwikła się w groźną sytuację przekroczenia »czerwonej linii«, co nieuchronnie doprowadzi do zatopienia archipelagu” – napisała w oficjalnym komunikacie KCNA.
Gniewna reakcja Pjongjangu jest bezpośrednią odpowiedzią na zapowiedź Tokio dotyczącą instalacji zmodernizowanego systemu wyrzutni pocisków przeciwokrętowych Type-12 SSM o zasięgu 1000 km. Japoński resort obrony poinformował w tym tygodniu, że pociski trafią 31 marca do bazy Camp Kengun w prefekturze Kumamoto na wyspie Kiusiu na południu kraju. Władze w Tokio planują również rozmieszczenie systemów balistycznych w innych regionach, w tym w prefekturze Shizuoka.
Według Koreańczyków Japonia zdestabilizuje bezpieczeństwo w Azji Wschodniej
Oficjalnym celem Japonii jest wzmocnienie zdolności kontruderzeniowych, co Korea Północna interpretuje jednak jako próbę odrodzenia „imperialnej przeszłości”. Według reżimowych mediów realizacja planu sprawi, że terytorium Japonii stanie się platformą dla pocisków obejmujących swym zasięgiem sąsiednie kraje, co zdestabilizuje bezpieczeństwo w Azji Wschodniej.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.