W sobotę rano rozpoczął się atak USA i Izraela na Iran. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe. Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. Iran odpowiedział atakiem na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej.

Korea Płn. o "gangsterskiej naturze USA"

Korea Północna potępiła ataki USA i Izraela na Iran jako "nielegalną agresję" - podała Korean Central News Agency. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Korei miał powiedzieć, że to "nieunikniony rezultat hegemonicznej i gangsterskiej natury Stanów Zjednoczonych", którego należało się spodziewać.

Reklama

Korea Płn. chce mieć mocnego "atomowego straszaka"

Reżim w Pjongjangu interpretuje atak na Iran oraz niedawne schwytanie przez siły specjalne USA prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro jako bezpośrednią konsekwencję braku atomowego straszaka - ocenia cytowany przez agencję Reutera Song Seng Dzong z Uniwersytetu Daejeon. To utwierdza reżim w przekonaniu, że własny arsenał jest jedyną gwarancją przetrwania. Sydney Seiler, który pełnił rolę wysłannika USA podczas sześciostronnych rozmów mających na celu denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego, ostrzega jednak, że demonstracja siły Trumpa może sprawić, że Kim będzie „bardziej nerwowy i mniej skłonny do pośpiesznych negocjacji”.

Kim Dzong Un będzie chciał zyskać na czasie

Inni eksperci uważają, że zwiększone poczucie zagrożenia może jednak skłonić Koreę Płn. do rozmów. Kim może chcieć "wykorzystać swoje osobiste relacje z prezydentem Trumpem", aby wybadać stanowisko USA, a jednocześnie zyskać czas na dalszy rozwój programu nuklearnego - twierdzi Jang Mu Dzin, profesor z Uniwersytetu Studiów Północnokoreańskich w Seulu. Jak zwraca uwagę Reuters, oficjalna retoryka reżimu Kima wobec administracji USA nie jest jednoznaczna. Resort dyplomacji Korei Płn. określił w niedzielę działania Stanów Zjednoczonych i Izraela jako "hegemoniczne i bandyckie". Jednak sam Kim niedawno zasygnalizował gotowość do rozmów, jeśli Waszyngton zmieni swoją "konfrontacyjną politykę" wobec Pjongjangu i uzna jego status nuklearny, który Kim nazwał jako "nieodwracalny".

Tyle głowic jądrowych ma Korea Płn.

Jak szacuje Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI), Korea Północna posiada ok. 50 głowic jądrowych i materiał rozszczepialny na kolejne 40. Północnokoreański reżim w 2022 r. oficjalnie usankcjonował w swym prawie użycie wyprzedzających uderzeń jądrowych.

Trzy spotkania Trumpa z Kimem

W swej pierwszej kadencji Trump odbył trzy spotkania z Kimem. Proces dyplomatyczny załamał się po szczycie w Hanoi w 2019 r., gdy strony nie porozumiały się w kwestii zniesienia sankcji. W przestrzeni medialnej pojawiają się spekulacje dotyczące możliwego spotkania przywódców na przełomie marca i kwietnia w związku z planowaną, choć niepotwierdzoną przez ChRL, wizytą Trumpa w Pekinie.