Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rumunom udało się wyjść z izolacji"

28 grudnia 2009, 16:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Amerykanie dostrzegli w Rumunach to, co lubią najbardziej: zwycięzców. Jednak obalenie Ceausescu było dopiero początkiem mozolnej drogi, naznaczonej niewyobrażalnymi skandalami politycznymi, gigantyczną korupcją, a przede wszystkim uwłaszczeniem się ludzi dawnego systemu - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Jim Rosapepe, amerykański polityk i dyplomata.

Jim Rosapepe*: Amerykanie mają w pamięci głównie przemoc tych kilku grudniowych dni i później odkrycie sierocińców z tysiącami porzuconych, przeraźliwie zaniedbanych i maltretowanych dzieci. Ale w ciągu następnych lat Rumunia wyzwoliła się z upiorów przeszłości i weszła na drogę demokratyzacji. Amerykanie dostrzegli w Rumunach to, co lubią najbardziej: zwycięzców. Jednak obalenie Ceausescu w grudniu 1989 r. było dopiero początkiem mozolnej drogi, naznaczonej niewyobrażalnymi skandalami politycznymi, gigantyczną korupcją, a przede wszystkim uwłaszczeniem się ludzi dawnego systemu.

Po przemianach ustrojowych w Rumunii powstało dziewięć niezależnych służb specjalnych, których konkurencja miała zapewnić równowagę rodzącej się demokracji. Problem jednak w tym, że pozostali w nich ludzie w większości związani z Securitate. 40 lat komunistycznej spuścizny skutkowało tym, że społeczeństwo nie buntowało się przeciw budowaniu państwa na bazie ludzi bezpieki. I dlatego reformy szły opornie. Ale jedno jest pewne: po 20 latach Rumunia nie pozostaje w tyle za innymi państwami regionu. Kraj był w naprawdę trudnej sytuacji. Przemiany gospodarcze spóźniły się tu o parę dobrych lat. Nie było żadnego planu Balcerowicza. Dopiero w 1997 r. w następstwie porozumienia z Międzynarodowym Funduszem Walutowym uwolniono ceny, co skończyło się ogromną inflacją. Rok później kraj dotknął kryzys będący echem tego, co działo się w Rosji. Jeden z zaprzyjaźnionych ze mną polityków z Bukaresztu żartował, że Rumunia straciła 50 centów z każdego dolara kapitału tylko dlatego, że zaczynała się na r, podobnie jak Rosja. No i tak się zaczął kolejny etap błędnego koła, bo bałkańskie państwo, którego zasoby nominalnie skurczyły się o połowę, miało problem ze spłatą długów wobec MFW.

Teraz gdy trwa globalny impas ekonomiczny, Rumuni z powodu recesji w Niemczech mocno stracili na eksporcie, bo RFN jest jednym z ich głównych partnerów handlowych. Ale to paradoksalnie świadczy o normalności tego kraju. Po prostu udało mu się wyjść z izolacji. I jeszcze jedno. Dzisiejszy kryzys nie jest spadkiem po komunizmie, to kryzys kapitalizmu. Obecne problemy ekonomiczne Rumunii niczym nie różnią się od tych, które mają państwa starej Europy, jak Francja czy Wielka Brytania.

Poziom demokracji oceniam bardzo wysoko. Po ostatnich wyborach prezydenckich pojawiły się kontrowersje, że głosowanie sfałszowano. Ale niezależni obserwatorzy nie mieli zastrzeżeń. Cała lewicowa opozycja mogła się publicznie skarżyć, prasa poświęcała temu mnóstwo miejsca. W USA też niektórzy kwestionują wynik wyborów, ale to nie powoduje, by je unieważniać. Dziś Rumunia jest demokratycznym państwem. I kluczowym partnerem USA w regionie. Ambasador Jeri Guthrie-Corn blisko współpracuje z wiceprezydentem Josephem Bidenem. Sąsiedztwo Rumunii z Morzem Czarnym ma strategiczne znaczenie. Rumuni mogą w to wątpić, ale są dla Ameryki istotnym sojusznikiem.

* Jim Rosapepe, amerykański polityk i dyplomata, ambasador w Bukareszcie w latach 1998 2001. Autor książki pt. "Drakula nie żyje. Jak Rumuni przetrwali komunizm"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj