Von der Leyen podkreśliła na platformie X, że sankcje mają osłabić "gospodarcze podstawy" rosyjskich wysiłków militarnych przeciwko Ukrainie. Jak zaznaczyła, ograniczenia są wprowadzane w momencie, gdy Ukraina "nabrała wojskowego impetu".
Von der Leyen: To pierwsze takie sankcje
Szefowa KE przekazała też, że UE obejmie zakazem transakcji kolejne 32 rosyjskie banki, a także podejmie działania wobec firm związanych z kryptowalutami i platform handlu ropą. Unia zdecydowała również o zamrożeniu na rok dostosowania pułapu cenowego na rosyjską ropę, aby – według von der Leyen – Moskwa nie mogła korzystać z wahań rynkowych cen w celu finansowania działań wojennych.
Szefowa KE przekazała ponadto, że po raz pierwszy sankcjami zostaną objęte jednostki pomagające rosyjskiej tzw. flocie cieni, wykorzystywanej do obchodzenia ograniczeń dotyczących eksportu ropy. Dodała, że UE wykonała także krok w kierunku formalnego zakazu wjazdu do Unii dla rosyjskich żołnierzy, którzy uczestniczyli w wojnie z Ukrainą.
Kallas: Uderzamy w Putina tam, gdzie boli go najbardziej
Kallas oceniła z kolei, że pakiet obejmuje szerokie działania wymierzone w rosyjski system finansowy, kompleks wojskowo-przemysłowy oraz sektor energetyczny, które – jak podkreśliła – pozwalają funkcjonować rosyjskiej gospodarce wojennej.
"Uderzamy w Putina tam, gdzie boli go najbardziej: odcinając źródła finansowania, na których opiera się, aby prowadzić wojnę" – napisała szefowa unijnej dyplomacji na platformie X.
Estonka zaznaczyła jednocześnie, że przyjęty pakiet nie kończy unijnych działań sankcyjnych wobec Rosji, a UE już pracuje nad kolejnymi krokami i musi być gotowa na reakcję w przypadku dalszej rosyjskiej eskalacji.
Porozumienie w sprawie 21. pakietu sankcji wobec Rosji
Ambasadorowie państw członkowskich UE osiągnęli w czwartek wstępne porozumienie w sprawie 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Pułap ceny za rosyjską ropę naftową zostanie zamrożony na rok, co ma ograniczyć zyski Kremla ze sprzedaży surowca. Zgodę ambasadorów będą musiały oficjalnie potwierdzić stolice w procedurze pisemnej.
Pierwotnie limit cenowy miał zostać zamrożony na pół roku. Porozumienie ambasadorów oznacza, że przez kolejnych 12 miesięcy rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską nie będzie można sprzedawać po cenie wyższej niż 44,10 dolara.
Gdyby państwom członkowskim nie udało się porozumieć, cena zostałaby zaktualizowana proporcjonalnie do obecnych, wyższych cen za surowiec na światowych rynkach. To wygenerowałoby większe przychody dla Rosji, która wykorzystuje te środki do finansowania swojej wojny przeciw Ukrainie.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
