Dziennik.pl logo

Symboliczny ruch Zełenskiego. "Nie trzeba się wysilać, żeby zrozumieć"

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/East News
"Niedzielne rozmowy w Kijowie Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, wysłanników prezydenta USA, z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim były bogate w symbolizm, ale fundamentalne różnice zdań między Ukrainą i Rosją w sprawie zakończenia wojny nadal pozostają" – ocenił w komentarzu portal BBC News.

Według portalu wysłannicy Donalda Trumpa musieli jechać do Kijowa pociągiem, ponieważ nie chcieli ryzykować przelotu z powodu dronów wystrzeliwanych "na rozkaz człowieka, z którym siedzieli przy stole na Kremlu zaledwie kilka godzin wcześniej".

Symboliczny ruch Zełenskiego

Symboliczny był również fakt, że prezydent Zełenski przywitał gości przed Soborem Sofijskim (Mądrości Bożej), który jest "nie tylko emblematem ukraińskiej historii, ale też leży zaledwie kilkadziesiąt metrów od siedziby Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, w którą trafił w piątek rosyjski dron".

"Nie trzeba się wysilać, żeby zrozumieć, co Zełenski chciał przez to powiedzieć" – podkreśla BBC.

Różnice w narracji Rosji i Ukrainy

Portal zaznaczył, że po rozmowach obie strony wypowiadały się ciepło o spotkaniu, wyrażając nadzieję na wznowienie rozmów trójstronnych z udziałem państw europejskich.

"Ale zasadnicze różnice zdań pozostają. Amerykańscy wysłannicy przybyli świeżo z Moskwy, gdzie Władimir Putin powiedział im, że Rosja osiąga namacalne sukcesy na polu walki" – czytamy w komentarzu.

Tymczasem w Ukrainie przedstawiciele USA usłyszeli "coś zgoła odwrotnego": siły ukraińskie odbiły od sierpnia więcej terytorium, niż straciły, a 42 tys. rosyjskich żołnierzy zostało zabitych lub rannych.

Putin powiedział również, że trzeba rozwiązać "źródłowe przyczyny" konfliktu, co "skrótowo oznacza strategiczne żądania (Moskwy), by Ukraina zrzekła się części terytorium, porzuciła nadzieje na członkostwo w NATO i zredukowała siły zbrojne" – zaznaczyła BBC.

Konieczne ustępstwa z obu stron

Konkludując portal podkreślił, że choć Witkoff przekonywał, że osiągnięto postępy i są warunki do osiągnięcia porozumienia, to przyznał, iż są konieczne ustępstwa z obu stron. "A na razie trudno sobie wyobrazić, by którakolwiek ze stron na nie przystała" – ocenia BBC.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzpiegowski thriller serialowy hitem. Nowy sezon robi furorę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj