Putin nie zatrzyma się, dopóki nie zostanie zatrzymany – powiedziała Kaja Kallas w debacie poświęconej rosyjskim atakom hybrydowym.
Kaja Kallas: To nie są wypadki
Wskazała na szereg zdarzeń z ostatnich dni, które – jak oceniła – pokazują rosnącą skalę ryzyka. Wymieniła m.in. incydent z rosyjskim okrętem, który miał wystrzelić flary w kierunku duńskiego śmigłowca, zestrzelenie przez samoloty NATO drona nad Litwą, rosyjski atak na pociąg pasażerski w pobliżu granicy z Ukrainą oraz znalezienie przez Polskę drona na swoim terytorium.
To nie są wypadki. To skalkulowane próby Rosji, by osłabić naszą determinację, przetestować naszą jedność i igrać z obawami przed eskalacją – powiedziała.
Według Kallas rosyjskie działania przybierają różne formy w zależności od państwa, którego dotyczą. Obejmują m.in. ingerowanie w przestrzeń informacyjną, wykorzystywanie podziałów społecznych, ingerencję w wybory, a także fizyczne ataki na infrastrukturę wojskową, transport i infrastrukturę krytyczną. Dlatego – jak zaznaczyła – państwa UE powinny szerzej dzielić się informacjami na temat rosyjskich działań hybrydowych.
Kaja Kallas: Kluczowe pięć obszarów działań
Kallas opowiedziała się za zwiększeniem presji na Rosję. Wskazała pięć obszarów działań: publiczne przypisywanie Rosji odpowiedzialności za ataki, nakładanie sankcji na osoby i podmioty zaangażowane w działania hybrydowe, ograniczanie źródeł finansowania Rosji, zmniejszanie możliwości działania rosyjskich struktur dyplomatycznych w Europie oraz ochronę europejskiej przestrzeni informacyjnej.
Kaja Kallas: UE pozbawiła już Rosję 1 bln euro
Według Kallas unijne sankcje pozbawiły już rosyjską gospodarkę około 1 bln euro. Zapowiedziała także dalsze działania przeciwko rosyjskiej flocie cieni, wykorzystywanej do omijania sankcji.
Szefowa dyplomacji UE wskazała również na możliwość dalszego ograniczania swobody poruszania się rosyjskich dyplomatów w strefie Schengen oraz zaostrzenia polityki wizowej wobec rosyjskich obywateli.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
