Premier Donald Tusk podczas specjalnej odprawy służb w poniedziałek powiedział, że "eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy". Dodał, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu - dronów odrzutowych.
Eskalacja Rosji. "Gorsze warianty są możliwe"
Donald Tusk zapowiedział, że przez najbliższe miesiące współpraca przy przejściach granicznych między celnikami, policjantami, strażą graniczną, a wojskiem będzie musiała mieć "specjalny charakter". Chodzi m.in. o przeciwdziałanie zatorom i gromadzeniu się na przejściach pojazdów np. z paliwem.
To, co wiemy i to, czego można się spodziewać, to to, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium – powiedział Donald Tusk. Wyraził nadzieję, że "ten najgorszy scenariusz się nie sprawdzi". Ale niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, że także gorsze warianty są możliwe – podkreślił.
Kosiniak-Kamysz: Najgorszy scenariusz, czyli wojna
Szef MON Kosiniak-Kamysz został poproszony wyjaśnienie tych słów na antenie Polsat News. To jest ten najgorszy scenariusz, czyli wojna. Wojna jest zawsze najgorszym, co nas może spotkać. Wszystkie te działania, które realizujemy - zbrojenia, świadomość społeczna, odporność, sojusze - są po to, żeby wojny nie było. Ale Federacja Rosyjska eskaluje - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Szef MON dodał, że nie ma tu mowy o zaskoczeniu. Tę ewentualność rozważamy od pierwszego dnia, kiedy objęliśmy rządy. Wojna się toczy tuż przy naszej granicy. Ona nie jest za jakąś wielką ścianą, tylko dzielą nas centymetry od tego, gdzie spadają drony, giną ludzie - mówił wicepremier.
Szef MON: "Niektórzy próbują zamknąć oczy"
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że "niektórzy próbują zamknąć oczy, zatkać uszy, nie widzieć, nie słyszeć, powiedzieć, że to nie nasza wojna". A widzimy, co się dzieje dzisiaj nad Litwą: włoskie samoloty, zestrzelony dron (...), zabezpieczenie drona na Morzu Bałtyckim przez nas. Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie - stwierdził.
Podkreślił, że sytuacja radykalnie zmieniła się w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Jeżeli dzisiaj byśmy oceniali sytuację Moskwy i Kijowa, to tak jak w maju sytuacja w Kijowie była bardzo optymistyczna, a w Moskwie pesymistyczna, we wrześniu to się zupełnie odwróciło - powiedział wicepremier.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
