Dziennik.pl logo

Zełenski ujawnia: Rosji prawie udało się zestrzelić mój samolot

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/East News
W ciągu ostatnich tygodni Rosja dwukrotnie próbowała zaatakować dronami samolot prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Raz prawie jej się to udało. Poinformował o tym sam ukraiński przywódca w nowym wywiadzie dla amerykańskiej stacji CBS News. "To jest rzeczywistość, w której żyję" – skonstatował smutno Zełenski.

Według Zełenskiego pierwszy incydent miał miejsce w Mołdawii.

Zełenski: To dlatego zaatakowali Mołdawię

W Mołdawii znajdował się mój samolot prezydencki i właśnie dlatego zaatakowali Mołdawię – powiedział prezydent Ukrainy.

Dodał, że podczas powrotu do Ukrainy przez Kiszyniów doszło do kolejnego incydentu. Jak przekazał, jeden lub dwa drony ponownie wleciały w mołdawską przestrzeń powietrzną. Wcześniej nie informowano o tym zdarzeniu. Ukraińskie władze podały wówczas, że wszyscy członkowie delegacji prezydenckiej są bezpieczni. Nie było jasne, czy incydent był celowy. Zełenski ocenił jednak, że był to element rosyjskiej strategii zastraszania zarówno jego jak i zagranicznych przywódców.

Zełenski: To jest rzeczywistość, w której żyję

Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere informował wcześniej, że 9 września dron "prawie trafił" w samolot Zełenskiego w mołdawskiej przestrzeni powietrznej, gdy ukraiński prezydent leciał do Oslo. Jak podkreślił premier, "to jest rzeczywistość, w której on żyje".

Ataki Rosji przy granicy z Polską

W niedzielę rosyjskie bezzałogowce przeprowadziły atak na zachodzie Ukrainy, tuż przy granicy z Polską. Jak poinformowały ukraińskie koleje Ukrzaliznycia, krótko przed uderzeniem rosyjskich dronów na stacji granicznej Jagodzin znajdował się pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali m.in. doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw UE oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W innym pociągu, który w chwili ataku znajdował się na stacji, był David Petraeus, dyrektor CIA w latach 2011-2012.

Zełenski: Myślę, że Rosjanie wiedzieli

Może (Rosjanie) nie wiedzieli, że byli tam Amerykanie, a może przeciwnie – wiedzieli, bo im nie ufam. Myślę, że wiedzieli – powiedział Zełenski w wywiadzie dla CBS News. Dodał, że w pociągu znajdowała się "duża delegacja Europejczyków i Amerykanów" i dlatego został on zaatakowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTen serial kryminalny doczekał się już 10 sezonów. Polacy obejrzą finał drugiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj