Według Zełenskiego pierwszy incydent miał miejsce w Mołdawii.
Zełenski: To dlatego zaatakowali Mołdawię
W Mołdawii znajdował się mój samolot prezydencki i właśnie dlatego zaatakowali Mołdawię – powiedział prezydent Ukrainy.
Dodał, że podczas powrotu do Ukrainy przez Kiszyniów doszło do kolejnego incydentu. Jak przekazał, jeden lub dwa drony ponownie wleciały w mołdawską przestrzeń powietrzną. Wcześniej nie informowano o tym zdarzeniu. Ukraińskie władze podały wówczas, że wszyscy członkowie delegacji prezydenckiej są bezpieczni. Nie było jasne, czy incydent był celowy. Zełenski ocenił jednak, że był to element rosyjskiej strategii zastraszania zarówno jego jak i zagranicznych przywódców.
Zełenski: To jest rzeczywistość, w której żyję
Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere informował wcześniej, że 9 września dron "prawie trafił" w samolot Zełenskiego w mołdawskiej przestrzeni powietrznej, gdy ukraiński prezydent leciał do Oslo. Jak podkreślił premier, "to jest rzeczywistość, w której on żyje".
Ataki Rosji przy granicy z Polską
W niedzielę rosyjskie bezzałogowce przeprowadziły atak na zachodzie Ukrainy, tuż przy granicy z Polską. Jak poinformowały ukraińskie koleje Ukrzaliznycia, krótko przed uderzeniem rosyjskich dronów na stacji granicznej Jagodzin znajdował się pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali m.in. doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw UE oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W innym pociągu, który w chwili ataku znajdował się na stacji, był David Petraeus, dyrektor CIA w latach 2011-2012.
Zełenski: Myślę, że Rosjanie wiedzieli
Może (Rosjanie) nie wiedzieli, że byli tam Amerykanie, a może przeciwnie – wiedzieli, bo im nie ufam. Myślę, że wiedzieli – powiedział Zełenski w wywiadzie dla CBS News. Dodał, że w pociągu znajdowała się "duża delegacja Europejczyków i Amerykanów" i dlatego został on zaatakowany.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
