Dziennik.pl logo

Ekspert o AfD: Jest aktywem Kremla w Niemczech, jej politycy tęsknią za Rosją

AFD
AFD wygrała wybory w Saksonii-Anhalt/East News
Niemiecka, skrajnie prawicowa partia AfD startuje w niedzielnych wyborach w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Jej politycy wzywający do wznowienia handlu z Rosją i zaprzestania wsparcia Ukrainie. W ocenie badacza skrajnej prawicy Marcusa Bensmanna takie samo jest stanowisko całej partii i dlatego jest ona "aktywem Kremla w Niemczech".

Wybory do parlamentów krajów związkowych Berlin oraz Meklemburgia-Pomorze odbędą się w niedzielę 20 września, dwa tygodnie po wyborach do landtagu Saksonii-Anhaltu na wschodzie kraju, gdzie zdecydowanie wygrała Alternatywa dla Niemiec (AfD).

AfD chce dostaw gazu z Rosji

Niemiecki kontrwywiad, Urząd Ochrony Konstytucji, uznał struktury prawicowo-populistycznej AfD w Saksonii-Anhalcie i kilku innych landach za skrajnie prawicowe. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim z ramienia AfD startują m.in. Enrico Schult i Leif-Erik Holm, którzy domagają się ponownego uruchomienia gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2, aby znowu móc sprowadzać do Niemiec tani gaz ziemny z Rosji. We wrześniu 2022 roku w akcie sabotażu zniszczone zostały trzy z czterech nitek rurociągów. Schult powiedział we wrześniu w rozmowie z agencją dpa, że ponowne otwarcie rurociągów mogłoby pokryć około jednej trzeciej zużycia gazu w Niemczech i dodatkowo posłużyłoby jako instrument nacisku na Rosję w rozmowach na temat zakończenia jej wojny przeciwko Ukrainie.

AfD - agenci STASI i powiązania z Rosją

O nawiązaniu stosunków handlowych Niemiec z Rosją mówiła też wielokrotnie współprzewodnicząca AfD Alice Weidel. W czerwcowym wywiadzie dla agencji Reutera polityczka argumentowała, że Niemcy same wyrządziły sobie krzywdę, rezygnując z taniej rosyjskiej energii. "Powrót do powiązań biznesowych i politycznych z Rosją to stanowisko całej AfD. Zresztą (partia) łączy je z postulatami antyimigracyjnymi, co szczególnie we wschodnich landach okazuje się doskonałą receptą na sukces" - ocenił w rozmowie z PAP Bensmann. Niemiecki dziennikarz śledczy serwisu CORRECTIV od lat bada AfD, w tym jej powiązania z Rosją i byłymi członkami policji politycznej w NRD, Stasi. Bensmann zwrócił uwagę, że Ukraina jest według polityków tej partii państwem upadłym i skorumpowanym. "AfD chce całkowicie wstrzymać wsparcie dla Ukrainy, a to oznacza, moim zdaniem, że jest aktywem Kremla w Niemczech" - podkreślił.

AfD przypomniała o swoim stosunku do Ukrainy w lipcu, gdy niemiecka prokuratura federalna postawiła zarzuty Serhijowi K., ukraińskiemu żołnierzowi i jednemu z podejrzanych o wysadzenie w powietrze we wrześniu 2022 roku rurociągów Nord Stream. Współprzewodniczący AfD Tino Chrupalla wezwał wtedy według "Sueddeutsche Zeitung” do "zaprzestania wszelkiego wsparcia wojskowego dla Ukrainy".

Wizyta polityka AfD w Rosji

Działacze AfD chcą za to wrócić do ścisłych kontaktów handlowych z Moskwą i mimo trwającej wojny biorą udział w konferencjach biznesowych organizowanych w Rosji. Jak podał w lipcu portal dziennika "Sueddeutsche Zeitung" Markus Frohnmaier, rzecznik parlamentarnej frakcji AfD ds. polityki zagranicznej, przyjął zaproszenie na forum gospodarcze w Petersburgu, objęte patronatem przywódcy Rosji Władimira Putina. Spotkał się też w siedzibie rosyjskiego koncernu państwowego Gazpromu z jego szefem Aleksiejem Millerem. Polityk AfD opublikował zdjęcie ze spotkania, na którym w klapie marynarki Millera widać przypinkę „Z”, oznaczającą poparcie dla rosyjskiej agresji na Ukrainę.

"Wielu Niemców tęskni za Rosją"

Według Bensmanna pewnego rodzaju nostalgię za ponownym nawiązaniem stosunków z Rosją widać nie tylko wśród polityków AfD i skrajnie lewicowej partii BSW (założonej przez Sahrę Wagenknecht, byłą liderkę postkomunistyczngo ugrupowania Lewica - PAP), ale także w innych partiach politycznych, mimo ich oficjalnego stanowiska. Ekspert podał przykład Michaela Kretschmera - premiera Saksonii i wiceprzewodniczącego współrządzącej na szczeblu federalnym, chadeckiej CDU - który wielokrotnie opowiadał się za przywróceniem importu rosyjskich węglowodorów. W maju 2025 roku Kretschmer wezwał do naprawy Nord Stream, wbrew stanowisku swojego ugrupowania. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wsparł w ubiegłym roku proponowany przez UE zakaz transakcji dotyczący obu rurociągów.

Nastroje na terenach byłej NRD

Bensmann podkreślił jednak, że w przeciwieństwie do polityków AfD i BSW nawet ci przedstawiciele CDU, którzy lobbują za wznowieniem interesów z Rosją, zgadzają się, że trzeba bronić atakowanej Ukrainy. "W tej kwestii poza Afd i BSW panuje konsensus" – ocenił ekspert. Jego zdaniem na tak otwarcie deklarowaną przez AfD sympatię do Rosji nie ma większego wpływu fakt, że w szeregach partii - według badań CORRECTIV - jest kilkudziesięciu byłych pełnoetatowych pracowników Stasi. "Chodzi raczej o to, że w Niemczech panują po prostu takie nastroje, głównie na terenach byłej NRD" - ocenił.

Niemiecka "obsesja" wobec Rosji

Skąd się wzięły? Zdaniem Bensmanna od czasów II wojny światowej Niemcy mają "obsesję" na punkcie dobrych kontaktów z Rosją, a o wspólnych, niemiecko-rosyjskich rządach w Europie marzyła zawsze zwłaszcza skrajna prawica. Wielu polityków zapomina, że efektem takiego zbliżenia w 1939 roku było np. podzielenie terytorium Polski przez III Rzeszę i ZSRS. "Nazywam to rosyjskim kiczem, choć muszę przyznać, że jest on w Niemczech głęboko zakorzeniony" - powiedział PAP Bensmann. Dodał, że skutkiem takiego, jego zdaniem, fatalnego podejścia do Rosji była także budowa Nord Stream.

"Polityczne narzędzie Putina"

Jak podkreślił, wielu niemieckich dziennikarzy zgadza się z jego opinią, że Nord Stream nie był projektem infrastrukturalnym ani inicjatywą służącą pokojowi. "To było polityczne i gospodarcze narzędzie, które umożliwiło wojnę Putina" - podkreślił Bensmann. Jak dodał, Rosja nie tylko otrzymała pieniądze, ale też nabrała przekonania, że będzie mogła wywierać presję polityczną i gospodarczą na Niemcy oraz inne kraje Europy i przekona je, aby przestały wspierać Ukrainę i "odpuściły sobie tę wojnę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Beata Zatońska
oprac. Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAwaria samolotu LOT-u. Ponad 200 pasażerów utknęło w Kanadzie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj