Dziennik.pl logo

Polska zaskoczona deklaracją szefowej KE w sprawie SAFE. Jest odpowiedź z MON

dzisiaj, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
SAFE
Polska zaskoczona deklaracją szefowej KE w sprawie SAFE. Jest odpowiedź z MON/Agencja Gazeta
Zapowiedź szefowej KE Ursuli von der Leyen o użyciu niewykorzystanych pieniędzy z wartego 150 mld euro programu pożyczkowego SAFE na wspólne projekty z ukraińskim przemysłem obronnym zaskoczyła Polskę i inne kraje UE. W tej sprawie wypowiedziała się wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

We wczorajszym orędziu Ursula Von der Leyen powiedziała, że Ukraina potrzebuje kolejnego wsparcia. Dlatego dodatkowe pieniądze z SAFE Komisja chce przeznaczyć na wspólne projekty z ukraińskim przemysłem obronnym zamiast na projekty obronne w krajach UE.

"Polska wykorzysta całą przyznaną kwotę"

Jednym z nich miałby być europejski system obrony powietrznej i przeciwrakietowej, rozwijany w wspólnie z Ukrainą w ramach programu Freyja. Dzięki temu będziemy mogli połączyć doświadczenie bojowe i innowacje Ukrainy z technologią i potencjałem przemysłowym Europy – powiedziała szefowa KE.

Nie wiadomo więc, czy pieniądze, na które liczyła Warszawa w drugim naborze SAFE i które chciała przeznaczyć na własne projekty obronne, rzeczywiście będą dostępne. W tej sprawie głos zabrała wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Polska chce wspierać Ukrainę, ale rozporządzenie SAFE jasno określa, na co te pieniądze mogą być przeznaczone i zgodnie z tym je wydajemy, przede wszystkim w polskim przemyśle - powiedziała wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Dodała, że Polska wykorzysta całą przyznaną kwotę.

"Nie zwracamy ani jednego euro do kasy w Brukseli"

Wiceszefowa MON podkreśliła, że niewykorzystane środki nie dotyczą Polski, bo Warszawa wykorzystała każde euro z SAFE. Polska wcześniej zapowiadała, że chce wystartować w drugim naborze SAFE i przeznaczyć niewykorzystane przez inne kraje środki na własne projekty obronne.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka dodała, że dzięki SAFE do końca maja umowy podpisane z polskim przemysłem zbrojeniowym miały wartość 120 mld zł. Nie zwracamy ani jednego euro do kasy w Brukseli, po drugie - nie zapadła jeszcze żadna decyzja czy będziemy sięgali po więcej, bo na razie w ogóle nie wiemy czy jakieś pieniądze wrócą z powrotem na stół w Brukseli - powiedziała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska zaskoczona deklaracją szefowej KE w sprawie SAFE. Jest odpowiedź z MON »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj