"Trwa atak wrogich dronów na Moskwę. Obiekt na terenie moskiewskiej rafinerii uległ uszkodzeniu, ale nie odnotowano ofiar" – napisał mer w komunikatorze Max. Dodał, że na miejscu zdarzenia działają służby ratownicze.
Mer Moskwy zarzucił Ukrainie, że ten atak miał zakłócić odbywające się w Rosji wybory do parlamentu. "Ten bezprecedensowy atak został wyraźnie zaplanowany w celu zakłócenia wyborów. Przeciwnikowi nie udało się tego osiągnąć" - napisał. Niedziela jest trzecim i ostatnim dniem wyborów do Dumy Państwowej, które są pierwszymi wyborami parlamentarnymi w Rosji od początku jej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r.
Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow poinformował, że wskutek ataków zginęły dwie osoby, a w mieście Ramienskoje ewakuowano z 21-piętrowego domu mieszkalnego 400 osób, w tym 70 dzieci
Kampania uderzeń na rosyjskie rafinerie
Ukraińska kampania uderzeń na rosyjskie rafinerie trwa od ponad roku, a jej efektem są problemy z dostawami paliwa w niektórych regionach Rosji i wprowadzone w przez rosyjski rząd ograniczenia w eksporcie. Na początku tego tygodnia prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki na obiekty infrastruktury energetycznej, ale ostatecznie do żadnego porozumienia w tej sprawie nie doszło.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
