Dziennik Gazeta Prawana logo

Serbowie przepraszają za Srebrenicę

31 marca 2010, 22:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po 13-godzinnej burzliwej debacie w serbskim parlamencie, w nocy z wtorku na środę, deputowani przyjęli w końcu rezolucję z przeprosinami za masakrę, jakiej dokonały wojska bośniackich Serbów w Srebrenicy w 1995 r.

Dla rządu w Belgradzie rezolucja z przeprosinami za najgorszą zbrodnię popełnioną w Europie od czasów II wojny światowej jest ważnym krokiem ku akcesji Serbii do Unii Europejskiej. Z kolei dla nacjonalistycznych partii zasiadających w Skupsztinie branie odpowiedzialności - a co więcej, przepraszanie - za masakrę, często traktowaną w tych środowiskach jako "akt samoobrony", jest równoznaczne zdradzie. Nic więc dziwnego, że rządzącej Partii Demokratycznej udało się zebrać większość jedynie dwoma głosami.

Rezolucja poza kondolencjami i przeprosinami dla rodzin ofiar zawiera przede wszystkim stwierdzenie, że Belgrad mógł zrobić więcej, by zapobiec zbrodni w Srebrenicy - gdzie wojska pod wodzą poszukiwanego do dziś przez trybunał haski generała Ratko Mladicia zabiły około ośmiu tysięcy bośniackich Muzułmanów, dziś nazywanych po prostu Bośniakami.

Dla proeuropejskich polityków w Belgradzie rezolucja była konieczna, by symbolicznie zakończyć pewien rozdział w serbskiej historii. "Szacunek dla niewinnych ofiar i kondolencje dla ich rodzin pomogą zdjąć brzemię tej zbrodni z przyszłych pokoleń" - twierdzi Nada Kolundzija, szefowa klubu parlamentarnego Partii Demokratycznej.

Wygląda jednak na to, że krytyków rezolucji jest więcej niż jej zwolenników. Serbska opozycja twierdzi, że przepraszanie za Srebrenicę przyczynia się wyłącznie do "demonizowania" Serbów w Europie i "przynosi wstyd dla całego narodu". Z kolei dla Bośniaków rezolucja jest niewystarczająca: zbrodnia nie została w niej określona mianem "ludobójstwa", na czym Sarajewu wyjątkowo zależy.

Zdaniem ekspertów kwalifikacja taka oddaje do pewnego stopnia przebieg wydarzeń w Srebrenicy. Podwładni Mladicia - po opanowaniu bazy Błękitnych Hełmów, w której schroniła się muzułmańska ludność miasta - oddzielili tam mężczyzn od kobiet, wywieźli ich w głąb okolicznych lasów i rozstrzelali. Serbscy dziennikarze śledczy twierdzą, że w zbrodni uczestniczyły też najprawdopodobniej jednostki przysłane do Bośni przez rząd w Belgradzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj