Hodowla mrówek to w Chinach dochodowa rzecz. A jak w każdym biznesie, i przy owadzich farmach trafić można na oszustów i naciągaczy. Firma z Donghua w północno-wschodnich Chin zgromadziła nielegalnie 379 mln dol., obiecując ludziom krociowe zyski z inwestycji w mrówczany interes.
Do czego mogą się przydać mrówki? Do herbaty! Bo w niektórych częściach Chin, np. na południu kraju, paczkowane mrówki są sprzedawane właśnie jako dodatek do tego tradycyjnego napoju.
Skrzypiącego w zębach owada warto zakąsić, bo podobno korzystnie wpływa na zdrowie. Można śmiało mieszać z alkoholami, żadnych efektów ubocznych nie odkryto. Popularność miała sprawić, że ludzie uwierzą w szansę na 60-procentowy zysk. I tak też się stało. Na nieszczęście tych, którzy zainwestowali w interes swoje pieniądze...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|