60 osób nie żyje, 220 jest ciężko rannych. Przed urzędem pracy w stolicy Iraku, Bagdadzie, wysadził się zamachowiec-samobójca.
Morderca wszedł w tłum ludzi, czekających na otwarcie pośredniaka. Tuż po wybuchu, nad placem pokrytym chmurą czarnego dymu, słychać było odgłosy wystrzałów z broni automatycznej.
To nie pierwsza taka tragedia w tym miejscu. Bomby wybuchały tam już trzy razy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl