Eksperci są zgodni - ogromne bezrobocie w Iraku to jedna z najważniejszych przyczyn niespokojnej sytuacji w tym kraju. Bo tam wciąż wybuchają bomby. Dziś rano, tylko w jednym samobójczym zamachu, zginęło kilkadziesiąt osób. Napastnik zdetonował ładunki w tłumie stojącym w kolejce do urzędu pracy w Bagdadzie.
Właśnie takim krwawym rzeziom chcą zapobiec Amerykanie, dając pracę Irakijczykom. Przez ostatnie pół roku delegacja Pentagonu sprawdzała jaka jest szansa na uruchomienie byłych państwowych zakładów w tych najbardziej niespokojnych rejonach Iraku. W 200 fabrykach zajęcie ma dostać nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
Amerykańska gazeta "Washington Post" podkreśla, że w ten sposób ci, którzy teraz z biedy wysługują się terrorystom i uczestniczą w przygotowywanych przez nich zamachach, będą mogli w legalny sposob zarabiać na życie. Szacuje się, że w niektórych częściach Iraku bezrobocie sięga nawet 70 procent.