Zdjęcia zatrzymanego trafiły do mediów z jego strony internetowej. Mężczyzna jest w jednym z komisariatów w Suffolk. Policjanci od rana ostro go przesłuchują. Wiadomo już, że nie przyznaje się do zabójstw, ale nie ma też alibi. A jak policja wpadła na jego trop? Okazało się, że dorabiał po godzinach jako taksówkarz i doskonale znał wszystkie zamordowane prostytutki. Do tego mieszkał niedaleko miejsca, gdzie znaleziono zwłoki dwóch zamordowanych kobiet.
Brytyjska policja robiła, co mogła, by znaleźć seryjnego mordercę prostytutek. Ogłosiła nawet amnestię dla wszystkich handlarzy narkotyków z Ipswich prosząc, żeby włączyli się do akcji poszukiwawczej. Nienarodzone dziecko jednej z zabitych kobiet śledczy uznali za szóstą ofiarę dusiciela.
Władze stworzyły listę wszystkich potencjalnych ofiar, spisując kobiety pracujące w domach publicznych i na ulicy. Zbierały informacje o znakach szczególnych, tatuażach, kolczykach i bliznach.
Nagie ciała uduszonych dziewczyn znajdowano między 2 a 12 grudnia na przedmieściach Ipswich - miasta leżącego 140 km na północny wschód od Londynu.