W Strefie Gazy powinno być spokojnie. Wieczorem podpisany został bezwarunkowy rozejm. Ogłosił to szef palestyńskiego rządu, całkowicie kontrolowanego przez skrajną organizację Hamas. Niedługo po jego wystąpieniu, bojówki Hamasu i konkurencyjnej organizacji Fatah, której przewodzi prezydent Mahmud Abbas zaczęły się wycofywać z zajętych rejonów Strefy Gazy.
Bardzo często na Bliskim Wschodzie zawieszenia broni są zrywane, bo jest tam tak wiele organizacji i ich odłamów, że nie wszystkie stosują się do porozumienia. Tak jest i tym razem. Bo ze Strefy Gazy już po ogłoszeniu rozejmu doszły informacje o strzelaninie. Dzisiaj rano w walkach zginęło dwóch Arabów.
Napięcie w Autonomii Palestyńskiej bardzo wzrosło po tym, jak prezydent Abbas ogłosił, że chciałby wcześniejszych wyborów. Nie zgadza się na to rządzący Hamas.