Właściciele krematoriów, w których w Danii spalanych jest rocznie około 40 tysięcy zwłok, nie widzą nic zdrożnego w wykorzystaniu ciepła z pieców do ogrzewania świątyń. Jednak podobna dyskusja toczyła się już w tym kraju kilka lat temu. Wtedy chodziło o ogrzewanie mieszkań energią wytwarzaną w krematoriach. Ale publiczna debata w tej sprawie nie skończyła się żadnym efektami.
Jak będzie teraz, trudno przewidzieć. Duńskie społeczeństwo - mimo że w tym kraju państwową religią jest luteranizm - jest w zasadzie świeckie. Do kościołów chodzi tylko około 5 procent wiernych. Ale tak kontrowersyjna sprawa jak pobieranie ciepła z krematoriów dzieli Duńczyków. Przez media już przetoczyła się dyskusja na ten temat. Zwolenników tego pomysłu jest tak wielu jak przeciwników.
Duński minister do spraw religii oświadczył już, że nie widzi nic zdrożnego w ogrzewaniu kościołów ciepłem z krematoriów, ale ostatecznej decyzji rząd w Kopenhadze jeszcze nie podjął.