Choć woda ma kilka stopni, to zimno nie jest w stanie odstraszyć milionów wyznawców hinduizmu, którzy, jak co roku, wejdą do świętej rzeki Ganges.
Hindusi wierzą, że kąpiel w Gangesie usunie ich wszystkie grzechy. Dlatego choć władze ostrzegają, że wody rzeki są strasznie brudne, a parę minut w tym ścieku może zarazić cholerą czy inną groźną chorobą, to oni i tak się wykąpią.
A dlaczego w Gangesie, a nie w innych rzekach? Bo według ich wiary, Ganges wypływa prosto z włosów boga Sziwy i wejście w jego wody na pewno działa lepiej niż zwykła kąpiel.
To święto jest pod szczególnym nadzorem. Bo władze boją się, że terroryści nie przepuszczą takiej okazji, gdy 70 milionów samych wiernych i przyglądających się im turystów będzie narażonych na atak. Dlatego porządku pilnuje 20 tys. policjantów, a antyterroryści i wojsko są w pełnym pogotowiu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|