Morsy, czyli ludzie, którzy nie boją się mrozów, żyją na całym świecie. Nawet w Chinach. Bo w Pekinie kilku mrozoodpornych facetów pokazało, że co jak co, ale jak woda nie zamarzła, to da się w niej pływać.
Niestraszny im lód i mróz. Wystarczył kawałek jeziora koło Pekinu, który nie zamarzł i już można pływać. Tylko ludziom zgromadzonym na brzegu aż robiło się zimno, gdy pływacy w samych tylko kąpielówkach wesoło się pluskali. A po wyjściu z wody nawet nie dygotali.
Podobno takie kąpiele poprawiają zdrowie i w ogóle są wspaniałe dla ciała i duszy. Ale i tak grzańca nie przebiją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|