Dlatego naukowcy wysłali list otwarty do wszystkich brytyjskich gwiazd, by te powstrzymały się od pseudonaukowych komentarzy. Bo robią więcej szkody niż pożytku, a ludzie bardziej ufają im niż lekarzom. I wystarczy, żeby taka Beyonce opowiadała jak się odchudzała syropem klonowym, żeby ludzie zaczęli ją naśladować. Tragedia gotowa, bo niektóre diety mogą być zabójcze.
Odchudzanie to jednak nic. Najgorzej jak się znani ludzie wypowiadają na temat szczepionek i chorób. Bo to już w ogóle katastrofa. Gdy brytyjska aktorka rzuciła, że jedna ze szczepionek dla dzieci może powodować autyzm, ludzie masowo rezygnowali ze szczepień. Aktoreczka powtórzyła zwykłą plotkę, ale naukowcom nie udało się już przekonać ludzi.
Uczeni jednak nie chcą, by gwiazdy w ogóle przestały opowiadać o chorobach. Bo mają duży wpływ na ludzi i mogą im pomóc. Chodzi tylko o to, by zanim któraś ze sław rzuci coś do kamer, najpierw zapytała się uczonych.