Według "Timesa", winnym był jeden z więziennych strażników. Teraz szczegółowo odpowiada na pytania prokuratora, czy to był jego własny pomysł, czy może ktoś mu kazał nakręcić film.
Władze chcą się dowiedzieć, jakim cudem strażnik przemycił do więzienia komórkę. Bo przecież policja miała dokładnie sprawdzić, czy właśnie ktoś nie próbuje wnieść kamery czy komórki.
A - jak zapowiada Sadik al-Rikabi, asystent premiera Iraku - strażnik surowo odpowie za nakręcenie filmu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
