Stali w kolejce po benzynę. Nagle powietrze przeszył głośny huk bomby. Zaraz potem wybuchła druga. W Bagdadzie zginęło 13 osób, które chciały zatankować na stacji benzynowej. Jest wielu rannych.
Bardziej perfidnego miejsca na ukrycie bomb terroryści nie mogli znaleźć. Jedną schowali na poboczu ulicy, drugą w blisko zaparkowanym samochodzie. Kiedy wybuchła pierwsza, zaraz przyjechała policja. I właśnie wtedy odpalony został ładunek w aucie.
Tragiczny bilans to 13 zabitych i ponad 20 rannych. Większość to ludzie z kolejki po benzynę. Eksplozja zniszczyła też samą stację i wiele samochodów. Bomby wybuchły na zachodzie Bagdadu, w dzielnicy Mansur.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl