Dziennik Gazeta Prawana logo

Pilot zmarł za sterami samolotu

12 października 2007, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Niespodziewana tragedia rozegrała się na pokładzie maszyny lecącej z amerykańskiego miasta Houston do Meksyku. Kapitan, który prowadził samolot pełen pasażerów, zasłabł w kokpicie. A po chwili zmarł. Na szczęście w porę stery przejął drugi pilot i zarządził awaryjne lądowanie.

Kapitana samolotu Continental Airlines prawdopodobnie zabił zawał serca. Gdyby drugi pilot nie zachował zimnej krwi, Boeing 757 z 210 pasażerami na pokładzie, mógłby runąć na ziemię.

Pilot spisał się na medal. Bez problemu awaryjnie lądował w Teksasie. Jak zapewnia rzeczniczka linii lotniczych, dzięki jego opanowaniu, życie podróżnych ani przez chwilę nie było zagrożone.

Potem Boeing, już z nową załogą, odleciał - zgodnie z planem - do Meksyku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj