Dziennik Gazeta Prawana logo

Zemsta Buddy za wysadzenie posągów

12 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To wygląda jak prawdziwa zemsta Buddy. Człowiek, który sześć lat temu wysadził w powietrze słynne na cały świat posągi Buddy w Afganistanie, dziś zginął z ręki zamachowca. Talibski parlamentarzysta Maulawi Mohamed Islam Mohamadi szedł właśnie do meczetu, gdy dosięgła go kula.

Nie wiadomo, kto zabił Mohamadiego. Według władz, mogła to być kara talibów, którzy grożą śmiercią każdemu, kto współpracuje z nowym rządem. "Parlamentarzyści są często celem ataków talibów. Uważają ich za zdrajców" - tłumaczy Zemarai Bashary, minister spraw wewnętrznych w Afganistanie.

Ale "ulica" szepcze o zemście Buddy - karze za barbarzyństwo, którego Mohamadi dopuścił się, gdy przed sześcioma laty był talibskim gubernatorem prowincji Bamjan. Prowincja ta słynęła z pięciu antycznych posągów Buddy wykutych w skale. Dwa z nich miały kilkadziesiąt metrów wysokości, a wszystkie były zabytkami wpisanymi na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

W marcu 2001 roku przywódca kraju mułła Omar kazał zniszczyć posągi, bo islamska tradycja zakazuje przedstawiania wizerunków wszystkich żywych istot. Obiekty w Bamjanie - pod nadzorem Mohamadiego - ostrzelano z dział i wysadzono w powietrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj