Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin nie wypuści Chodorkowskiego przed wyborami

12 października 2007, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Rozpoczynający się właśnie kolejny proces ma jeszcze bardziej pogrążyć Michaiła Chodorkowskiego. Sprawi, że nie będzie się mógł ubiegać o wcześniejsze warunkowe zwolnienie za dobre sprawowanie" - mówi DZIENNIKOWI Milan Horacek, niemiecki eurodeputowany.
Rafał Woś: Czy nowe zarzuty wobec Michaiła Chodorkowskiego mają podtekst polityczny?
Milan Horacek: Oczywiście, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Widziałem na własne oczy pierwszy proces i mogę zaręczyć, że to była pokazówka, ostrzeżenie dla innych, którzy zechcą podnieść rękę na Kreml. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby coś się zmieniło. Dowodem na nieuczciwe traktowanie Chodorkowskiego jest na przykład przeniesienie procesu do Czyty wbrew rosyjskiemu prawu, które każe sądzić oskarżonego w miejscu popełnienia przestępstwa. Ma to odizolować Chodorkowskiego od światowej opinii publicznej.

Dlaczego rosyjska prokuratura stawia byłemu oligarsze nowe zarzuty?
Rozpoczynający się właśnie kolejny proces ma jeszcze bardziej pogrążyć Chodorkowskiego. Sprawi, że nie będzie się mógł ubiegać o wcześniejsze warunkowe zwolnienie za dobre sprawowanie.

Jakie znaczenie ma pana zdaniem fakt, że nowy proces prowadzi ta sama grupa urzędników co pierwsze śledztwo?
Nie wiedziałem o tym, ale sadzę, że w tym przypadku nie to jest najistotniejsze. Poprzednim razem osobiście byłem świadkiem, jaką kpiną z prawa był proces. Sędziowie ograniczyli się do odczytania pozwu podpisanego przez prokuraturę.

Czy przedstawienie Chodorkowskiemu nowych zarzutów może, jak twierdzi jego adwokat, zaszkodzić postępowaniu przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu?
Mam nadzieję, że Trybunał weźmie pod uwagę wszystkie fakty i jego wyrok będzie obiektywny. Jednak nawet jeśli będzie on korzystny dla byłego szefa Jukosu, nie sądzę, żeby to jakoś wpłynęło na jego los. Rosja mało się liczy z Zachodem i decyzjami takich instytucji jak Trybunał Praw Człowieka. Moskwa ma świadomość, że jej siła przebicia na scenie międzynarodowej wynika dzisiaj z jej bogactw naturalnych i nie boi się tego wykorzystywać.

Czy Rosji nie stać na uczciwy proces?
Cała sprawa Chodorkowskiego mówi nam wiele o współczesnej Rosji. Wystarczy spojrzeć, co dzieje się z organizacjami pozarządowymi czy z niedobitkami partii opozycyjnych. Powszechnie wiadomo, że władza popiera tych, którzy są dla niej wygodni, a niszczy swoich wrogów. Nowy proces Chodorkowskiego nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem, bo dzisiejszą Rosję trudno nazwać państwem prawa.

Milan Horacek - niemiecki eurodeputowany, członek Komitetu Praw Człowieka w Parlamencie Europejskim


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj