Spędził w więzieniu 18 lat, czekając na wykonanie wyroku śmierci. I cały czas mówił, że jest niewinny. Miał rację! Wiedziała o tym również prokuratura, która jednak ukryła dowody. Teraz 44-letni Amerykanin dostanie 14 milionów dolarów odszkodowania.
Rekompensata, choć bardzo wysoka, nie wynagrodzi lat straconych w więzieniu. Mężczyzna został w 1985 roku skazany na śmierć za zabójstwo pracownika hotelu. Prokuratura w Nowym Orleanie
miała dowody świadczące o jego niewinności, ale przez całe 18 lat ich nie ujawniła. Dopiero w drugim procesie Amerykanin mógł on udowodnić swą niewinność.
Ale prokuratura nie daje za wygraną i zapowiedziała apelację od wyroku. "Finansowe obciążenie w następstwie decyzji sądu ujemnie wpłynie na naszą zdolność służenia naszemu miastu" - powiedział okręgowy prokurator Eddie Jordan.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|